Profil
Teksty

Plac centralny zalało morze obywateli. Gdzieś z oddali do zgromadzonych uniesionym głosem przemawia mówca. Jego słowa wzmacniane głośnikami niosą się…

Plac centralny zalało morze obywateli. Gdzieś z oddali do zgromadzonych uniesionym głosem przemawia mówca. Jego słowa wzmacniane głośnikami niosą się ponad głowami tłumu. "Nie może być litości dla krwiożerczych najemników Boreańczyków – parszywych morderców, szpiegów, sabotażystów i szkodników!". Tysiące głosów powtarzają jego wezwanie.

Teksty

Społeczność

Zaloguj się