Profil
Teksty

Na policzkach bibliotekarki pojawia się rumieniec. Dziewczyna szepcze, że pozwolenie to tylko formalność, ale zamknięte archiwum zostało niedawno…

Na policzkach bibliotekarki pojawia się rumieniec. Dziewczyna szepcze, że pozwolenie to tylko formalność, ale zamknięte archiwum zostało niedawno zalane i wszystkie książki trafiły na stertę usypaną w innym pomieszczeniu. Panuje tam taki bałagan, że chwila nieuwagi grozi złamaniem nogi!

Teksty

Społeczność

Zaloguj się