Profil
Teksty

Tak. Widzi pan, nie mam nikogo poza nią... Moja żona długo chorowała i pewnego dnia, wracając od niej ze szpitala, znalazłem na ulicy małego kotka.…

Tak. Widzi pan, nie mam nikogo poza nią... Moja żona długo chorowała i pewnego dnia, wracając od niej ze szpitala, znalazłem na ulicy małego kotka. Nie wiem dlaczego, ale postanowiłem go przygarnąć... Żona zrobiła mi za to awanturę, bo bała się, że wyrzucą mnie za to z mieszkania. Następnego dnia już nie żyła. Ten kociak był ostatnią rzeczą, o której z nią rozmawiałem. Nazwałem go jej imieniem...

Teksty

Społeczność

Zaloguj się