Teksty
Jak najuprzejmiej, nie wykonując żadnych gwałtownych ruchów, pytasz najbliższego policjanta, co się stało. Na szczęście mężczyzna okazuje się…
Jak najuprzejmiej, nie wykonując żadnych gwałtownych ruchów, pytasz najbliższego policjanta, co się stało. Na szczęście mężczyzna okazuje się postawnym człowiekiem o prostej twarzy mieszkańca wioski. Wyjaśnia ci, że przyczyna pożaru nie jest znana, a w płomieniach zginęła kobieta i dziecko.