Profil

Zjeżdżaj! Nie mam dla ciebie czasu!

Odpowiedź

Zjeżdżaj! Nie mam dla ciebie czasu!

Odpowiedź

Patrzcie, kogo tu przyniosło! Oczy jak spodki, wypięta pierś... To musi być ten nowy, o którym tyle wczoraj nawijał świętej pamięci Hemnitz.

Wiesz, jakie jest najważniejsze pytanie, na które musisz znaleźć odpowiedź podczas pierwszych dni w biurze?

Ty

Jakie?

Odpowiedź

Pytanie o to, kim jesteś, przyjacielu. Wombatem czy biruangiem?

Odpowiedzi

Wombatem
Ty

Jestem wombatem... Cokolwiek to znaczy.

Odpowiedź

Wiedziałem, że jesteś durnym roślinożercą! Zamierzasz chować swoje tłuste dupsko w norze, gdy inni będą walczyć o najlepsze miejsce w słońcu, tak?

Biruangiem
Ty

Jestem biruangiem... Cokolwiek to znaczy.

Odpowiedź

Ja też. Mądry wybór! Jesteśmy mali, ale bardzo niebezpieczni. I nie ma nas wielu w tym biurze pełnym wombatów!

Jestem zdania, że drapieżniki powinny trzymać się razem, aby kontrolować populację roślinożerców.

Że co?
Ty

Wombatem? Biruangiem? Co ty pleciesz?

Odpowiedź

To podstawowe pytanie, kolego! Jesteś tłustym i niegroźnym torbaczem ukrywającym się w norze? Czy silnym i niebezpiecznym niedźwiedziem, który może rozprawić się nawet z tygrysem?

Ech, te ciemne, biurowe szczury! Czy nikt z was nie był nigdy w Austranii albo w Nalezji?

Ty

A ty byłeś?

Odpowiedź

Eee... Nie. Ale mój ojciec często tam bywał i dużo mi opowiadał... Obiecał, że kiedyś mnie ze sobą zabierze, ale...

To długa historia! Więc jak, przyjacielu? Jesteś roślinożercą czy drapieżnikiem?

Odpowiedzi

Drapieżnikiem
Odpowiedź

Ja też. Mądry wybór! Jesteśmy mali, ale bardzo niebezpieczni. I nie ma nas wielu w tym biurze pełnym wombatów!

Jestem zdania, że drapieżniki powinny trzymać się razem, aby kontrolować populację roślinożerców.

Roślinożercą
Odpowiedź

Wiedziałem, że jesteś durnym wombatem! Zamierzasz chować swoje tłuste dupsko w norze, gdy inni będą walczyć o najlepsze miejsce w słońcu, tak?

Jak by nie było, witaj w naszym gnieździe żmij! Wkrótce przekonamy się, kim jesteś.

Ciekawe, czy wyhodujesz sobie długie pazury i gruby pancerz, czy może pozwolisz komuś, by zatopił swoje kły w twój miękki brzuszek.

Odpowiedzi

Przedstaw się
Ty

Jestem Evan Redgrave.

Odpowiedź

Redgrave? Syn Caleba Redgrave'a? A to ci niespodzianka!

Teraz nie wiem, czy powinienem trzymać się blisko ciebie, czy raczej posłać cię do diabła.

Ty

Dlaczego?

Odpowiedź

Przyjacielu, nie wydaje ci się, że wokół ciebie jest odrobinę zbyt wiele martwych ludzi, jak na zaledwie drugi dzień pracy w Ministerstwie?

Odpowiedzi

Zapytaj o Hemnitza
Zakończ rozmowę
Odpowiedź

O co chodzi? Słucham. Co? Tak? Evan?

Odpowiedź

O co chodzi? Słucham. Co? Tak? Evan?

Odpowiedzi

Rozmowa o serialu "Żywe Boreańczyki"
Rozmowa o żartach
Rozmowa o żartach z Donga
Odmów robienia żartów
Porozmawiaj o żarcie z udziałem Emmy
Rozmowa o biometrycznej skrzynce
Daj mu kopertę od człowieka z ulicy
Rozmowa o interesie
Rozmowa o środkach poprawiających wydajność
Rozmowa o stymulantach
Daj stymulanty
Powiedz o konfiskacie środków poprawiających wydajność
Dowiedz się, czego chce
Zapytaj o pieniądze
Zapytaj o numery dziewczyn
Zapytaj, co się stało
Zapytaj o okienko 101
Rozmowa o wybuchu
Rozmowa o wszystkim
Zakończ rozmowę
Ty

Posłuchaj, Marco... Chodzi o Emmę...

Odpowiedź

Co? Już się wokół niej zakręciłeś, przyjacielu? Z pewnością nie było trudno. Ona jest bardzo otwarta na... ekhem... nowe znajomości.

Ty

Cóż... Właściwie tak, masz rację.

Odpowiedź

Dobra robota, ogierze! Przybij piątkę!

I jak było? Warto do niej uderzać, czy może zimna z niej ryba?

Ty

Co?! Ryba?

Odpowiedź

Stary, nie jesteś zbyt bystry, jak na żonatego faceta, który właśnie przeleciał w magazynku koleżankę z pracy.

Pytam, czy jest nieruchawa w łóżku.

Ty

Nie po to do ciebie przyszedłem, półgłówku! Po tym numerku w magazynku strasznie mnie swędzi i piecze... no wiesz gdzie...

Odpowiedź

Ha, ha, ha! A to ci niespodzianka! Redgrave upolował trypra!

Ty

Idź do czorta! Chciałem cię ostrzec... jak przyjaciel...

Odpowiedź

Spokojnie, stary. Dziękuję, dziękuję i dziękuję! Za ostrzeżenie, okazję do drwin i poprawienie humoru!

Ty

Obejrzałem ostatni odcinek "Żywych Boreańczyków". Epicki serial!

Odpowiedź

Widziałeś, jak grupa Zguticza wyczyściła ten burdel przy granicy? To było niesamowite!

Wiesz, co jest najlepsze? Byłem tam! Byłem w tym hotelu! On naprawdę istnieje!

Ty

Naprawdę?

Odpowiedź

Poważnie! Jeździłem z ojcem do stolicy i gdy on zajmował się swoimi interesami, ja praktycznie nie wychodziłem z tego burdelu!

Ty

Trochę nie łapię, jak niby miałby działać ten wykrywacz infekcji. Myślałem, że wirusa antypatriotyzmu nie da się wykryć.

Odpowiedź

A czy to ważne? Za bardzo w to wnikasz, Redgrave!

Ty

Oj, przecież tylko żartuję! Po prostu zwróciło to moją uwagę. Ten serial jest naprawdę dobry!

Odpowiedź

W każdym odcinku dzieje się coś niesamowitego!

Ty

Potrzebuję tej skrzynki, Marco!

Odpowiedź

Więc umowa stoi? Musisz wyciąć jakiś numer Dongowi! On popłacze się ze wstydu, ja popłaczę się ze śmiechu, a ty popłaczesz się z radości, bo dostaniesz list. Wszyscy zadowoleni!

Ty

Nie ma innego sposobu?

Odpowiedź

Jest...

Ty

Powiedz jaki!

Odpowiedź

A gdzie w tym zabawa? Czy syn samego Redgrave'a nie potrafi sam czegoś wymyślić?

Odpowiedź

Ty nie chcesz zrobić kawału Dongowi, a ja nie chcę dać ci skrzynki.

Ty

Ale ja potrzebuję tej skrzynki!

Odpowiedź

A ja potrzebuję awansu!

Ty

Nie mam na to żadnego wpływu!

Odpowiedź

Z twoją pozycją w Ministerstwie? Nie rozśmieszaj mnie!

Odpowiedź

Legrand zawsze dotrzymuje słowa! Proszę, zasłużyłeś!

Odpowiedzi

Przekonaj go, aby oddał ci biometryczną skrzynkę
Przekonaj go, aby oddał ci biometryczną skrzynkę wykorzystaj przyjaźń
Wstecz
Ty

Naprawdę chcesz zadzierać z synem samego Redgrave'a? Po prostu oddaj mi skrzynkę i miejmy to z głowy.

Odpowiedź

Coś ty taki nerwowy? Doniosłeś już na mnie ochronie?

Ty

Załatwiam swoje problemy we własnym zakresie...

Odpowiedź

Tak trzymać! Dobra, masz tę skrzynkę. Dość już mam tej zabawy.

Odpowiedź

Kiedy ostatni raz byłeś przy wejściu do Ministerstwa? Jakiś czas temu wszystko, co sprawiało, że twoje nazwisko miało jakiekolwiek znaczenie, zdrapano ze znajdującego się tam chodnika.

Ty

Marco, daj mi tę skrzynkę. To dla mnie bardzo ważne.

Odpowiedź

Pamiętasz, co powiedział pułkownik Zguticz, gdy wdarł się do burdelu w tym odcinku "Żywych Boreańczyków"?

Ty

Nie bardzo...

Odpowiedź

"Za miłe jesteście, suki, żeby z wami zadzierać!". Ha, ha, ha! Weź swoją skrzynkę, stary. Nie potrzebuję jej!

Choć trzeba przyznać, że kilka sekund później te suki prawie pożarły go żywcem...

Odpowiedź

Evan, pamiętasz, co powiedział pułkownik Zguticz, gdy wdarł się do burdelu w tym odcinku "Żywych Boreańczyków"?

Ty

Nie bardzo...

Odpowiedź

Powiedział: "Nie ma nic za darmo. Nawet za strzał w mordę trzeba zapłacić!".

Ty

I jaki to ma związek ze skrzynką?

Odpowiedź

Jesteś dobrym człowiekiem, Evanie. Ja zresztą też, gdzieś tam w głębi... Ale nie mogę tak po prostu oddać ci tej skrzynki. To wbrew moim zasadom!

Ty

Wyglądasz dzisiaj na przygnębionego. Stało się coś?

Odpowiedź

Ten stary pierdziel doprowadza mnie do szału z tymi swoimi cholernymi telefonami! Zadzwonił do mnie w pracy, żeby dowiedzieć się, jak mi tu idzie.

Ty

Chwila, jaki stary pierdziel? Kto zadzwonił i czego chciał?

Odpowiedź

Mój ojciec! Męczy mnie, żebym się ożenił i narobił dzieciaków. Stary pryk! Powiedział, że mogę zapomnieć o spadku do chwili, aż się nie ożenię i nie dam mu wnucząt!

Ty

Trudna sprawa!

No nic, wracam do pracy.

Odpowiedź

Czekaj! Mam pomysł! Zadzwoń do mojego ojca i powiedz mu, że mam dziewczynę i że niedługo się pobierzemy! Mnie by nie uwierzył, ale twoje nazwisko powinno go przekonać!

Ty

Wolę tego nie robić.

Odpowiedź

Zapłacę ci!

Ty

Ile?

Odpowiedź

300! Więcej nie mam.

Ty

Dobra. Daj pieniądze i numer ojca.

Odpowiedź

Trzymaj! Stary pierdziel ma na imię Henry.

Odpowiedzi

Rozmawiaj o spadku
Ty

Więc pracujesz tu tylko dla spadku po twoim ojcu?

Odpowiedź

To moja sprawa, nie zamierzam o tym z tobą rozmawiać!

Odpowiedź

Ojciec nie daje mi żadnych pieniędzy. Nie mam wyjścia. Po prostu muszę tu gnić.

Nie dostanę ani grosza, nawet jeśli stary pierdziel kopnie w kalendarz.

Nie rozumiem, o co mu chodzi. Gdyby zmienił zdanie i zaczął dawać mi pieniądze, to od razu bym się stąd wyniósł. Do diabła z tym Ministerstwem!

Rozmowa o rodzinie
Ty

Co twoja rodzina myśli o tej pracy?

Odpowiedź

W ogóle by mnie tu nie było, gdyby nie moi kochani krewni.

Ty

A twoja żona?

Odpowiedź

Żona? Jedyne żony w moim życiu to te należące do kogoś innego. Ha! W życiu nie dam się zaobrączkować w złote kajdanki z wygrawerowanym epitafium w stylu: "Tego ptaszka ustrzelono wtedy to a wtedy".

Małżeństwo jest dla tych, co są już za starzy, żeby się dobrze bawić.

Powiedz Legrandowi o "prezencie" od Hazer
Zapytaj o ulubione seriale telewizyjne
Ty

Jakie seriale telewizyjne oglądasz?

Odpowiedź

Seriale? "Żywych Boreańczyków", oczywiście!

Ty

Nigdy o nim nie słyszałem...

Odpowiedź

Poważnie mówisz? Przecież to najlepszy serial wszech czasów!

Ty

O czym to jest?

Odpowiedź

W serialu Boreańczycy wysyłają do nas sabotażystów, którzy gryzą ludzi i w ten sposób zmieniają wszystkich w Boreańczyków! Wyobraź to sobie! Budzisz się pewnego dnia i jesteś otoczony przez Boreańczyków, więc łapiesz za strzelbę i robisz z nimi porządek! Rewelacja, co nie?

Ty

Niczego sobie! A jak oni odróżniają Boreańczyków od nie-Boreańczyków?

Odpowiedź

No co ty? Nie czytałeś biuletynów Ministerstwa Prawdy? Wszystko jest w nich opisane!

Ty

A no tak... Więc o czym jest fabuła?

Odpowiedź

W serialu jest taki twardziel, Zguticz, który w każdym odcinku spuszcza komuś łomot. Po prostu poezja! Jucha się leje, wszędzie latają wybite zęby! I na koniec każdego odcinka mówi: "Wódz będzie zadowolony!". Uwielbiam tego osiłka!

Zapytaj o randkowanie
Ty

Marco, jak podrywasz dziewczyny?

Odpowiedź

A co, zamierzasz wyrwać jakieś kocice w klubie?

Ty

Jestem żonaty, ale to nie znaczy, że nie mogę posłuchać o podbojach miłosnych znajomych.

Odpowiedź

Święta racja, przyjacielu! Marco Legrand ma w tym temacie wiele do zaoferowania. Słuchaj i ucz się!

Poznałem jedną w metrze. Wracałem do domu z pracy. Rozsiadłem się wygodnie, założyłem nogę na nogę, pogwizduję sobie pod nosem.

Wsiadła na stacji Wielkiej Rewolucji i stoi naprzeciwko mnie. Oczy wbiła w podłogę, od razu widać, że wstydliwa.

Więc skoczyłem na równe nogi, wziąłem pod rękę i miejsce swoje proponuję: "Dla ciebie, moja rybko, zagrzałem fotel".

I tak od słowa do słowa udało mi się przekonać ją, żeby poszła do mnie "nakarmić rybki". W życiu nie miałem akwarium, ale jakoś tak się nas ten rybny temat trzymał.

W końcu dotarliśmy do mojego mieszkania, a ona trzepocze rzęsami i pyta mnie, gdzie mam tego mojego łososia. Nie jestem w ciemię bity, więc szybko otworzyłem puszkę zeszłorocznych szprotek i "karmiliśmy" je chlebem przez pół godziny. Dałbyś wiarę?

W końcu oczywiście zorientowała się, po co ją tak naprawdę do domu zaprosiłem. Ha, ha, ha! Złapałem ją jak rybę na haczyk!

Ty

Jak ty to robisz, że tak ci to łatwo przychodzi? A co, jeśli ze zdenerwowania człowiekowi w ustach zasycha i słowa z siebie nie może wykrztusić?

Odpowiedź

To akurat żaden sekret, przyjacielu! Wystarczy łyknąć czegoś mocniejszego i język ci się od razu rozwiąże.

Ty

Hmm... To jest dobra rada...

Rozmowa o pracy
Odpowiedź

Jakim trzeba być nudziarzem, żeby rozmawiać w pracy o pracy? Zresztą o czym tu rozmawiać. Wszyscy kradną i biorą łapówki.

Odpowiedzi

Zapytaj, czym się zajmuje
Odpowiedź

Ja nie pracuję. Ja się dobrze bawię. I tak mnie nie wyrzucą ze względu na ojca. Papierkowa robota to nie moje klimaty.

Istnieją inne sposoby, aby piąć się po szczeblach kariery.

Ty

Jakie sposoby?

Odpowiedź

Ja na przykład planowałem poderwać córkę szefa i awansować dzięki niej. Ale nic z tego nie wyszło.

Ty

Dlaczego?

Odpowiedź

Ponieważ, mój przyjacielu, aby ten genialny plan wypalił, szef musi mieć córkę.

Ty

A tak ogólnie, jak tu jest?

Odpowiedź

Nieustanny wyścig szczurów! Rozejrzyj się tylko! Sami malkontenci, podstarzałe panny i szumowiny. Oby żyli szczęśliwie i umarli z godnością. Najlepiej jutro.

Zapytaj o łapówki
Ty

Skoro wszyscy biorą łapówki, to ja też powinienem?

Odpowiedź

Bierz bez chwili wahania! Tutaj uczciwie nie zarobisz. Nasze wypłaty nie wystarczą, by za nie przeżyć, a nie każdy ma takiego bogatego ojca jak ja, który go utrzymuje.

Chociaż u mnie ostatnio też krucho z pieniędzmi. Źródełko wyschło. Ale mój ojciec, w odróżnieniu od twojego, wciąż żyje. Niestety.

Ty

A ty bierzesz łapówki?

Odpowiedź

Powiem tak... Nigdy nie odmawiam pomocy, gdy ktoś mnie ładnie prosi, ha, ha, ha!

I pamiętaj, przyjacielu, że nie musisz wysyłać każdego grosza tym na górze. Coś zawsze może przykleić ci się do ręki, jeśli wiesz, co mam na myśli.

Zapytaj o kradzieże
Odpowiedź

Te szczury zabiorą wszystko, co nie jest przybite do podłogi! A czasem kradną nawet gwoździe.

Ty

Nikt ich nie łapie?

Odpowiedź

Ludzi ściga się za mówienie źle o Wodzu, a nie za takie błahostki jak kradzież. A skoro jesteśmy przy tym temacie, to ta odznaka należała do Donga.

Ty

Ukradłeś ją?

Odpowiedź

Tak. Miałem nadzieję, że to go wkurzy i będzie z tego trochę zabawy, ale ten frajer po prostu się rozbeczał.

Wstecz
Rozmowa o współpracownikach
Ty

Opowiedz mi o ludziach, którzy tu pracują.

Odpowiedź

Co chcesz wiedzieć?

Odpowiedzi

Rozmowa o Peterze Dongu
Ty

Dlaczego nie lubisz Petera?

Odpowiedź

Co? Ja nie lubię tego wombata? Ja go uwielbiam! Te jego szczere emocje są bezcenne!

Ty

Mam wrażenie, że jemu się to nie podoba.

Odpowiedź

Kolego, żyjemy w najbardziej wolnym kraju na świecie, w którym każdy może szydzić ze swoich współobywateli do woli.

To dotyczy każdego, jasne? Nikt nie zabrania Dongowi odpłacać mi pięknym za nadobne.

Ty

Ale on nie jest w stanie. Czy to nie jest oczywiste?

Odpowiedź

I to właśnie jest najpiękniejsze. Mogę szydzić za nas obu!

Odpowiedź

Nie spodziewałem się czegoś takiego po Dongu. Odszedł z hukiem. Tylko teraz nie będę miał komu robić żartów...

Ty

Nawet o tym nie myśl.

Odpowiedź

Masz w sobie tyle emocji, co betonowy słup. Nie jestem tobą zainteresowany. Peter był...

Odpowiedź

Miło się z niego żartowało, ale skoro już go tu nie ma, to oznacza, że i ja wkrótce stąd zniknę.

Ty

Jak to?

Odpowiedź

Jestem o krok bliżej do awansu.

Rozmowa o Emmie Hazer
Ty

Co myślisz o Emmie?

Odpowiedź

Takich kobiet nie spotyka się każdego dnia!

Ty

Poważnie? Chyba się przesłyszałem, bo mam wrażenie, że powiedziałeś o kimś coś miłego.

Odpowiedź

Nie dałeś mi dokończyć! Chodzi mi o to, że jest jedyną kobietą, jaką znam, która podoba mi się bardziej z ustami zamkniętymi niż z otwartymi.

Nie zrozum mnie źle. Wygląda całkiem nieźle, zwłaszcza od tyłu.

Ale jak tylko zaczyna mówić, robi mi się niedobrze i mam ochotę upić się do nieprzytomności jakimś tanim bimbrem, byle tylko nie słuchać jej nieustannego narzekania i trajkotania o telewizyjnych serialach.

Wpadła ci w oko?

Ty

Tak tylko pytam.

Odpowiedź

Tak, tak... Słuchaj, stary! Jeśli kręcą cię przygłupie samotne matki szukające męża, to droga wolna!

Ty

Słyszałem, że Emma odeszła z biura.

Odpowiedź

Zgadza się! Uwiodła mojego starego i teraz rządzi się w moim domu! Sprowadziła nawet swoje dzieci. Wygląda na to, że na stare lata mój ojciec potrafi myśleć tylko o dzieciach.

Ty

Sam mówiłeś, że chciał mieć wnuki. Najwyraźniej postanowił wziąć sprawy we własne ręce.

Odpowiedź

Niech czort weźmie te jego ręce! Niedawno go odwiedziłem... Wyobrażasz to sobie?! Byłem gościem w moim własnym domu! Spędziłem z nimi kilka godzin i postarzałem się o kilka lat!

A ojciec tylko się cieszył i mówi mi, patrz, jak się w domu zrobiło przytulnie, gdy biegają po nim roześmiane dzieci! Do tej pory mi w uszach dzwoni od tego śmiechu i tupania! Oddał im nawet mój pokój!

A ta Hazer! Mam ją teraz nazywać mamą? Przecież ona niedawno ze mną flirtowała... Bo chyba mi się to nie wydawało?

Oczywiście bez niej jest o jednego kandydata do awansu mniej, ale jakie to ma teraz znaczenie? Mój stary już pewnie dodał bachory Emmy do swojego testamentu.

Ty

Więc awans już cię nie interesuje?

Odpowiedź

Chciałbyś! Awans to teraz jedyna rzecz, która może mnie ocalić od gnicia w tej dziurze.

Ty

Słyszałem, że Emma odeszła z biura.

Odpowiedź

Tak, słyszałem! Znalazła sobie faceta i wyjechała z nim na jakąś wieś. Szerokiej drogi! Przynajmniej nie będzie obrzydzała mi życia swoim widokiem, ani kręciła tyłkiem przed kierownictwem! Dobrze wiem, czym zyskiwała sobie ich względy!

Chociaż trochę szkoda... Wymyśliłem świetny kawał, ale bez Hazer nie wypali.

Ty

Słyszałem, że Emma odeszła z biura.

Odpowiedź

Poważnie? To świetnie! O jednego chętnego na awans mniej! Nie żebym obawiał się konkurencji z jej strony - ten głupi babsztyl nie miał przy mnie szans - ale wiesz, co mam na myśli, co nie?

Chociaż trochę szkoda... Wymyśliłem świetny kawał, ale bez Hazer nie wypali.

Rozmowa o Magdzie Rakowicz
Ty

Co myślisz o Magdzie Rakowicz?

Odpowiedź

O tej wiedźmie? Z radością przejechałbym ją czołgiem.

Ty

Skąd ta niechęć?

Odpowiedź

Popracujesz z nią, to zrozumiesz! No chyba że wcześniej pożre cię z kopytami. Zniszczyła już tyle karier, że nie sposób wszystkich zliczyć.

Ty

Przecież ona jest tylko sekretarką, prawda?

Odpowiedź

Owinęła sobie szefa wokół małego palca. Jestem pewny, że trzęsie przed nią portkami. I lepiej o tym nie zapominać.

Gdybym cię nie polubił, to pewnie podpuściłbym cię pierwszego dnia, żebyś kazał jej spadać na drzewo. I z przyjemnością patrzyłbym, jak rozrywa cię na kawałki.

Ty

Co myślisz o Magdzie Rakowicz?

Odpowiedź

Dobra wiadomość jest taka, że nie będę musiał brudzić sobie rąk. Przysięgam, jeszcze trochę, a udusiłbym ją gołymi rękami!

Rozmowa o szefie
Ty

Co myślisz o szefie?

Odpowiedź

Jest facetem, więc po co miałbym o nim myśleć?

Ty

Jesteśmy jego podwładnymi...

Odpowiedź

Marco Legrand nie jest niczyim podwładnym! Ten spasiony wieprz dostanie to, na co zasługuje. To tylko kwestia czasu. Zobaczysz, niedługo zajmę jego miejsce!

Odpowiedzi

Dowiedz się więcej
Ty

Co powstrzymuje cię przed zajęciem jego miejsca już teraz?

Odpowiedź

W tej chwili trzyma wszystko w garści. Władzę nad tym piętrem oraz pieniądze. Gdybym miał tyle pieniędzy, to kupiłbym całe Ministerstwo!

Ty

Dlaczego?

Odpowiedź

Gdy masz takie pieniądze, Evanie, pytanie "dlaczego?" zmienia się w "dlaczego nie?".

Wstecz
Wstecz
Rozmowa o ojcu
Ty

Znałeś mojego ojca?

Odpowiedź

Nie. Nie miałem takiej potrzeby. Gdyby zamiast chuderlawego syna miał jędrną córkę, gdyby nie postanowił wyskoczyć na krótki lot testowy i gdybym pracował kilkanaście pięter wyżej, to może wtedy bym się nim zainteresował.

Ty

Ciut za wiele tych "gdyby", nie sądzisz?

Odpowiedź

To dorzucę ci jeszcze jedno: gdyby mój ojciec nie żył, to opływałbym w luksusy dzięki spadkowi, nie roniąc przy tym ani jednej łzy.

Rozmowa o awansie
Ty

Dlaczego chcesz awansować?

Odpowiedź

Bo podoba mi się gabinet szefa. Wzywałbym dziewczyny na dywanik. Łapiesz? Na dywanik! Ha, ha, ha!

Wstecz
Ty

Co się stało z Hemnitzem?

Odpowiedź

Nie widziałeś?

Ty

Widziałem, ale chyba nie do końca zrozumiałem...

Odpowiedź

A co tu jest do rozumienia? Pewnie nie wyrabiał się z robotą albo podpadł szefowi. Najważniejsze, że był i już go nie ma.

Odpowiedzi

Zapytaj o biometryczną skrzynkę
Ty

Nie zauważyłeś może, czy miał przy sobie biometryczną skrzynkę?

Odpowiedź

Gdy go zabierali, Hemnitz poprosił mnie, żebym zabrał list i biometryczną skrzynkę z jego rzeczy. Ale o liście przypomniałem sobie dopiero teraz.

Ty

Gdzie ona teraz jest?

Odpowiedź

Nie tak szybko, przyjacielu. Nie jestem twoim listonoszem, żeby doręczać ci przesyłki za darmo. Ale mam świetny pomysł! Biedny Peter Dong sprawia wrażenie przygnębionego tym, co spotkało Hemnitza. Wygląda, jakby miał się za chwilę rozpłakać. Ale my jesteśmy jego kolegami, prawda? Myślę, że powinniśmy spróbować go rozweselić. Zróbmy mu małego psikusa!

Ty

My?

Odpowiedź

Tak! Ty zajmiesz się całą robotą, a później razem będziemy się śmiali. Chcesz dostać tę biometryczną skrzynkę, prawda? Więc bez gadania! Wytnij numer Dongowi, a będzie twoja! To uczciwa propozycja!

Odpowiedzi

Zgódź się
Ty

Moje poczucie humoru nie jest tak wyrafinowane jak twoje.

Odpowiedź

Kluczem są emocje. Poznaj słabości Donga i wykorzystaj je.

Odmów
Ty

Odmawiam.

Odpowiedź

Lepiej to przemyśl. Nie chcesz dostać swojej skrzynki ze skanerem linii papilarnych?

Odpowiedzi

Zmień zdanie i zgódź się
Ty

Moje poczucie humoru nie jest tak wyrafinowane jak twoje.

Odpowiedź

Kluczem są emocje. Poznaj słabości Donga i wykorzystaj je.

Odmów
Ty

Nie interesuje mnie to.

Odpowiedź

Myślałem, że jesteś drapieżnikiem, a okazujesz się po prostu kolejnym roślinożercą.

Odmów i obraź
Ty

Twoje żarty są do niczego, zupełnie jak twoja fryzura i osobowość.

Odpowiedź

Nie powinieneś tak do mnie mówić...

Odpowiedź

U mnie.

Ty

Podłożyłem w jego biurku żuki. Na pewno słyszałeś, jak wrzeszczał.

Odpowiedź

Jego krzyk był jak muzyka dla moich uszu! Biedny Peter boi się kilku zwykłych żuczków! Dobra robota, Redgrave!

Ty

Dong wypił kawę zaprawioną środkiem przeczyszczającym. Trzeba było wywiesić na drzwiach toalety tabliczkę "Nieczynne do odwołania".

Odpowiedź

Uwielbiam takie numery! Pozwalają ludziom się otworzyć i wszystko z siebie wyrzucić.

Wszystko z siebie wyrzucić! Łapiesz? Ha, ha, ha, ha!

Będę go teraz nazywać Sreter!

Ty

Wysłałem z terminala Donga do Hazer list z wyznaniem miłości!

Odpowiedź

O tak! To było coś! Peter zrobił się taki czerwony, jakby za chwilę miał stanąć w płomieniach, a ja prawie umarłem ze śmiechu!

Hej, jesteś w tym całkiem niezły. Ale ja jestem lepszy! Zajrzyj do mnie jutro, a powiem ci, jak się robi Peterowi numery!

Odpowiedź

Mam świetny pomysł na kawał! Wszyscy wiedzą, że Dong szaleje za Emmą. Musimy to wykorzystać! Zrobimy tak: przekonamy Hazer, żeby zaprosiła Donga do toalety na małe co nieco, a później ściągniemy mu portki i tak zostawimy! To będzie numer!

Odpowiedzi

Zgódź się
Ty

Prawdziwa karuzela śmiechu. Pomówię z Emmą i znajdę sposób, aby ją do tego namówić.

Odpowiedź

Świetnie, stary!

Wstecz
Ty

Według mnie to już lekka przesada! Nie wchodzę w to.

Odpowiedź

Co jest? Tchórzysz? Rozczarowałeś mnie.

Ty

Zrobiłem, na co się umawialiśmy.

Odpowiedź

Tak, to było zabawne. Biegał po biurze w samych gaciach! Prawie posikałem się ze śmiechu!

Jesteś świetny! Prawie było mi szkoda Petera. Prawie, ale nie całkiem. Ale takie jest prawo dżungli. Ktoś musi cierpieć, aby inni byli szczęśliwi.

Ty

Marco, doszedłem do wniosku, że... Wybacz, ale nie chcę robić kawałów Peterowi. To miły człowiek i nie zrobił mi niczego złego.

Odpowiedź

Ooo... Patrzcie państwo! Nasz roślinożerca robi się mięczakowaty!

Odpowiedzi

Odmów
Ty

Nie będę pogrywać z ludźmi. Nie interesuje mnie to.

Odpowiedź

Rozumiem! Myślałem, że jesteś drapieżnikiem, ale okazałeś się głupim roślinożercą!

Odmów i obraź
Ty

Jesteś głupkiem, Legrand! Zawsze nim byłeś i zawsze nim będziesz!

Odpowiedź

Co?

Ty

Słyszałeś! Jesteś żałosnym, bezwartościowym wypierdkiem! Nikt cię nie lubi, bo jesteś gównianym człowiekiem!

Odpowiedź

Odbiło ci, Redgrave? Do mnie z takim tekstem?

Odpowiedzi

Zniszcz go słowami
Ty

Nie masz pojęcia, czym jest miłość czy przyjaźń, i nie potrafisz docenić życzliwości.

Odpowiedź

Zamknij się!

Ty

Jesteś głupim, tchórzliwym chłopaczkiem, który przez całe życie chował się za plecami swojego ojca...

Nawet Peter Dong jest bardziej szanowany od ciebie, Marco...

Odpowiedź

Nikt nie będzie porównywał mnie do Donga!

Ty

Porównywać cię do Donga? Dong jest lepszy pod każdym względem! Ma o wiele większe szanse na zdobycie awansu i dziewczyny niż ty.

Odpowiedź

To twoje ostatnie ostrzeżenie, palancie!

Ty

Twój ojciec wolałby pewnie mieć za syna Donga. Bo ojciec nigdy cię nie kochał i nigdy nie pokocha!

Odpowiedź

Już po tobie, Redgrave!

Wycofaj się z niebezpiecznej rozmowy
Ty

Dałeś się nabrać?! Ha, ha, ha! Szkoda, że nie widzisz swojej miny! Jest bezcenna!

Odpowiedź

A niech cię, Evan! Nigdy tak ze mnie nie żartuj! Prawie cię zastrzeliłem!

Ty

Przyznaj, stary! Nieźle cię podpuściłem!

Odpowiedź

Dobra. Tym razem ci się udało, skurczybyku! Ha, ha, ha!

Zmień zdanie i kontynuuj robienie żartów
Ty

Roślinożerca? Ja? Tylko poczekaj, a zobaczysz, jakie potrafię robić numery... Przerobię tego Donga na szaro!

Odpowiedź

Hej, przyjacielu. Widzę, że dobry z ciebie człowiek, ale z pieniędzmi u ciebie kiepsko. Potrzebujesz pomocy?

Ty

Nie, dziękuję. Nie pożyczam pieniędzy od kolegów z pracy.

Odpowiedź

Masz poczucie własnej godności! Podoba mi się to!

Ale skąd ten pomysł, że chcę ci pożyczyć pieniądze? Proponuję udział w biznesie. Muszę wnieść coś po kryjomu do Ministerstwa. Pomóż mi, a ja pomogę tobie.

Ty

Wspominałeś o jakimś biznesie.

Odpowiedź

Zgadza się. Pomożesz mi z moim małym przemytem?

Odpowiedzi

Dowiedz się więcej
Ty

Powiedz mi więcej.

Odpowiedź

A więc tak, stary! Istnieją pewne substancje, które usuwają zmęczenie i poprawiają samopoczucie. Nie są może zbyt legalne, ale za to działają bardzo skutecznie. W Ministerstwie jest na nie duży popyt - ludzie zapracowują się tu na śmierć.

Mój dostawca jest na zewnątrz, klienci w środku, a między nimi stoją strażnicy przy wejściu. Łapiesz?

Nie? Przynieś stymulanty do Ministerstwa.

Ty

Ale jak mam wnieść je do środka?

Odpowiedź

Wymyśl coś! Dogadaj się z kimś, albo spróbuj zrobić to sam, jeśli nie boisz się ryzyka. Dobrze ci za to zapłacę.

Wstecz
Ty

Wróćmy do tej rozmowy za jakiś czas.

Odpowiedź

I jak? Dogadałeś się z kimś? Czy może postanowiłeś zrobić to osobiście?

Odpowiedzi

Straganiarka
Ty

Dogadałem się z Sereną Marwitz, straganiarką. Ukryje towar między swoimi bułkami i wniesie go do środka.

Odpowiedź

Między tymi, które sprzedaje, czy tymi, które ma pod spódnicą? Ha, ha, ha! Nieważne. Liczy się tylko to, żeby jej się udało.

Wróć jutro. Zobaczymy, co z tego będzie.

Strażnik
Ty

Uzgodniłem wszystko ze strażnikiem przy wejściu.

Odpowiedź

Dobrze. Porozmawiamy o tym jutro.

Osobiście
Ty

Zrobię to sam.

Odpowiedź

Mój dostawca będzie czekał na ciebie jutro przy wejściu do Ministerstwa. Przekaże ci towar, a ty przekażesz go mnie.

Wstecz
Ty

Potrzebuję trochę więcej czasu na zastanowienie.

Odpowiedź

Tylko nie zastanawiaj się zbyt długo, przyjacielu.

Odpowiedź

O co chodzi?

Odpowiedzi

Kup stymulanty
Ty

Marco, chcę kupić od ciebie trochę środków zwiększających wydajność.

Odpowiedź

Nie jestem taki głupi, żeby sprzedawać je osobiście. Porozmawiaj z ogrodnikiem na moście.

Zapytaj o zarobek
Ty

Jak biznes?

Odpowiedź

Tak sobie. Jeśli zacznę oferować stymulanty komu popadnie, to ochrona szybko zamknie mi interes. Mam przez to mało klientów, a potrzebuję dużo pieniędzy!

Wstecz
Odpowiedź

Przyniosłeś to, Evanie?

Ty

Tak, załatwiłem to sam.

Odpowiedź

Nie mam pojęcia, jak ci się to udało, szczęściarzu.

Ty

Nie, zostawiłem je gdzieś.

Ty

Marco, nie udało mi się. Skonfiskowali towar w punkcie kontrolnym. Nie wiem, na co liczyłem... Chyba na szczęście.

Odpowiedź

Zamierzałeś po prostu przejść z towarem przez bramkę? Gdyby to było takie proste, to czy potrzebowałbym takiego idioty jak ty?! Wygląda na to, że nie będziemy prowadzić wspólnych interesów.

Ty

O co chodzi?

Odpowiedź

Co byś powiedział na poprawienie swojego statusu finansowego?

Ty

O czym mówisz?

Odpowiedź

Potrzebujesz pieniędzy czy nie? Mam dla ciebie niezłą okazję na zarobek. Nie musiałbyś nawet wychodzić z Ministerstwa.

Odpowiedzi

Zgódź się
Ty

Co miałbym robić?

Odpowiedź

Słuchaj, nasi koledzy z pracy to dobrzy ludzie, ale beznadziejni klienci dla mojego biznesu! Wolą prowadzić zdrowy tryb życia, nie chcą pić i palić, a do tego kochają Wodza.

Ty

Ja też kocham Wodza.

Odpowiedź

Wszyscy kochają Wodza! Ale ja mam pełno narkotyków, które nie powinny leżeć zbyt długo odłogiem, jasne?

Ty

I w czym problem?

Odpowiedź

Problem w tym, że nasi koledzy pracoholicy boją się spróbować. Chcę, żebyś opowiedział im, jak wspaniale wygląda świat, gdy się weźmie działkę.

Ty

Więc mam rozdawać ulotki?

Odpowiedź

Tak jakby. Jak wiesz, mój ojciec jest grubą rybą w branży serowej i węglowej. Załatwił mi tę pracę, a to oznacza, że jestem na cenzurowanym.

Za to w twoim przypadku wygląda to zupełnie inaczej. Nie jesteś zbyt dobrze znany i masz uczciwą, wzbudzającą zaufanie twarz. Jak z jednego z tych plakatów "Wódz-ojciec cię potrzebuje!".

Porozmawiaj z naszymi kolegami, opowiedz im kilka historyjek o tym, jak to nasze witaminy zwiększyły twoje wyniki w pracy, potencję, wielkość piersi i tak dalej...

Ty

Witaminy?

Odpowiedź

Witaminy, gumowe misie - nazywaj te prochy jak chcesz! Oby zwiększyło to sprzedaż! Potrzebuję rynku, stary, i mam nadzieję, że mi go zapewnisz.

Jeśli znajdziesz zainteresowaną osobę, to sprzedaj im towar i wyślij ich do mnie. Pieniądze za to, co sprzedasz, są twoje. Tak wygląda moja propozycja.

Odmów
Ty

Nie mam czasu.

Odpowiedź

Wróć, gdy będziesz miał trochę wolnego.

Ty

Marco, ktoś prosił mnie, żeby przekazał ci tę kopertę. Proszę.

Odpowiedzi

Daj mu kopertę
Odpowiedź

Dzięki za przysługę, Evan. Jesteś odważnym gościem z krótkim nosem, jeśli wiesz, co mam na myśli.

Na twoim miejscu też nie wtykałbym swojego nosa do tej koperty.

Daj mu kopertę
Odpowiedź

Otworzyłeś ją? Więc wiesz wszystko o moim interesie.

Chcesz w to wejść?

Odłóż rozmowę na później
Ty

Zdaje się, że gdzieś ją zostawiłem. Przyniosę ją później.

Ty

Cześć, Marco! Ferguson przysłał mnie po pieniądze.

Odpowiedź

To teraz jesteś jego chłopcem na posyłki?

Ty

Przecież nie będę się kłócił z szefem.

Odpowiedź

Racja, z tym spasionym draniem nie ma dyskusji...

Ty

Więc co z tymi pieniędzmi?

Odpowiedź

Nie mam pieniędzy. Mamy recesję, a na rynku panuje stagnacja. Czy ty w ogóle wiesz, co oznacza to słowo?

Ty

Cześć, Marco! Potrzebuję dwóch dziewczyn, które zgodzą się na wszystko! Pilnie!

Odpowiedź

Stary, ja też! Daj znać, gdy je znajdziesz, okej?

Ty

Mówię poważnie! Ferguson kazał mi znaleźć dwie dziewczyny na wieczór.

Odpowiedź

Więc ten spasiony wieprz postanowił zażyć odrobiny ruchu?

Ty

Pomożesz mi, czy nie?

Odpowiedź

Dobra, Redgrave! Marco Legrand cię uratuje. I nie wezmę za to ani grosza! W zamian opowiesz mi o wszystkim, co będzie się działo w gabinecie Fergusona. W najdrobniejszych szczegółach! Umowa stoi?

Ty

Myślisz, że Ferguson pozwoli mi zostać w gabinecie, gdy będzie się zabawiał? A może mam tam zainstalować podsłuch?

Odpowiedź

Mógłbyś?

Ty

Marco!

Odpowiedź

Żartuję tylko! Trzymaj i pamiętaj o mojej dobroci!

Ty

Wiesz może coś o okienku 101?

Odpowiedź

Nie.

Ty

Słyszałeś o tym wybuchu w nowym skrzydle? Straszne, prawda?

Odpowiedź

Pff! To ma być straszne? Raz dali mi w burdelu jednonogą "kobietę" z trzema piersiami i bez zęba na przedzie! W porównaniu z tym ten wybuch to nic!

Ty

Ale zginęli ludzie!

Odpowiedź

I co z tego? Ludzie giną każdego dnia! A ten Paige to niezły numer! Podobno cały miesiąc składał tę bombę tutaj, w Ministerstwie. Mówił, że buduje przenośną niszczarkę.

I ten drań nie kłamał! Zniszczył siebie i całe skrzydło! Całkiem nieźle mu poszło!

Ty

Miłego dnia. Powodzenia Do widzenia Do zobaczenia

Odpowiedź

Nawzajem. Wynoś się, szczeniaku! O-o.

Ty

Nie mam czasu na rozmowę na ten temat.

Wymagane kody:

Dokonanego wyboru nie da się zmienić

Powiązania