Co tu się działo? Przez trzy dni nosiłem raporty do Ministerstwa Alokacji. Wszystko mnie ominęło.
Co tu się działo? Przez trzy dni nosiłem raporty do Ministerstwa Alokacji. Wszystko mnie ominęło.
Podobno Redgrave wypadł wczoraj z okna! W ogóle wiesz, kim on był?
Oczywiście, że wiem! Był jedną z grubych ryb. Jak mogło do czegoś takiego dojść?
Nie mam pojęcia. I lepiej tego nie roztrząsać.
Thorin widział, jak spadał! Mówił, że wyleciał prosto z najwyższego piętra! Najpierw odłamki szkła, a po nich...
A niech mnie! Pewnie poleciały głowy!
Właśnie nie. Jest cicho. Jak zwykle ogłosili żałobę. I ta cisza jest chyba najstraszniejsza.
Nie co dzień z okien wypadają ministrowie! Musi być jakaś przyczyna!
Ciszej! Chyba nie chcesz też wylecieć przez okno?
Co ty mówisz! Ja tylko... Nie pomyślałem...
Lepiej stąd odejdźmy.
Szybciej, bo przegapimy najciekawsze! Dzisiaj dzień kary! Ukarzą tego głupca z pierwszego piętra, który zgubił swoje dokumenty!
Zupełnie wyleciało mi to z głowy! Chodźmy, jeszcze zdążymy.
I powiedziałam mu, że jakbym się miała spotykać z kimś z takim autorytetem, jak jego, to wybrałabym listonosza!
I co on na to?
Wziął się za dorabianie! Dołączył do jednego z tych oddziałów karnych... Wyleciała mi z głowy nazwa... No wiesz, tych od łapania szpiegów.
Ależ z ciebie bezduszna sucz!
Trzeba się cenić!
Widziałem, jak przeszukiwali cię strażnicy. Czego chcieli?
A kto ich tam wie? Mówili, że szukają łysego faceta.
Ale ty masz włosy!
Tak, ale bez włosów jestem łysy! Też nie od razu to zrozumiałem...
Zapomniałem kodu dostępowego do mojego terminala!
I co mam teraz zrobić?
Nie przypomnę sobie... Może ktoś inny go pamięta?
A to pech!
Naczelnik ogłosił dzisiaj, że musi obciąć nam pensję, żeby zredukować wydatki...
A co z jego pensją?
Wczoraj kupił sobie złoty zegarek, żeby sprawdzać, kto spóźnia się do pracy!
Nigdy nie chodź po biurze z pustymi rękami. Bierz ze sobą jakąś teczkę albo papiery – nieważne jakie!
Dlaczego?
Wlepiają grzywnę każdemu bez papierów!
Mam wolny dzień, ale przyszedłem specjalnie, żeby wysłać list do naczelnika!
To aż tak ważna sprawa?
Nie, jakieś bzdury, ale chcę, żeby widział, że pracuję!
Mam pilną sprawę. Masz jakiś alkohol?
Przecież w pracy nie można pić!
A czy ty widziałeś, żebym ja tu pracował?
Czytałeś artykuł o naszych zwycięstwach w gazecie "Dzisiaj"?
Nie czytam "Dzisiaj". Czytam "Jutro"!
A ja dzisiaj czytam "Dzisiaj", a jutro przeczytam "Jutro". Obie są dobre!
Masz kilka setek do soboty?
Jasne, spokojna głowa.
Mój brat zajmuje się zasobami.
W departamencie Ministerstwa Opieki Społecznej?
Nie, w kopalni. Jest górnikiem.
Wczoraj byłem w dziale wynagrodzeń, żeby dowiedzieć się, dlaczego płacą mi tak mało.
I co z tego?
Okazało się, że wszystko jest w porządku! Po prostu mam niską pensję.
Jak nazywa się ten facet z departamentu reklamacji?
Johnny!
A nie John?
Z jego autorytetem i pensją? Po prostu Johnny.
Grabowski, jesteś cholernym leniem i pasożytem! Jakim cudem udało ci się popełnić tyle błędów w jeden dzień?!
Przyszedłem do pracy wcześniej i trzymałem się planu, szefie!
Podobno mają wprowadzić nową dyrektywę zabraniającą łapania much!
Czym się przejmujesz? Przecież ty i tak nigdy nie łapiesz much!
Niby tak, ale do tej pory robiłem to z własnej woli, a teraz będzie dyrektywa!
Słyszałem, że w naszym departamencie ma być 40-procentowa redukcja zatrudnienia! Co się stało?
Spokojnie! Szef znowu pokłócił się z żoną i zagroził, że wyrzuci z pracy jej wszystkich krewnych. Nic nowego.
Wczoraj brałem prysznic i skończyła się ciepła woda!
Coś się zepsuło?
Nie, zużyłem swój przydział. Teraz będę musiał czekać do następnego kwartału...
Odmowy piszesz czerwonym, rezolucje niebieskim, a notatki zielonym! Czego w tym nie rozumiesz?
Gdzie piszę?
Podobno odkryli siatkę szpiegowską w departamencie statystyk!
Jak?!
Wszyscy zatruli się kiełbasą z przemytu! A gdzie jest kontrabanda, tam są szpiedzy. Tak się ich właśnie znajduje!
Dali mi podwyżkę!
Gratulacje!
Dzięki. Teraz zarabiam 0,8 razy więcej! Myślisz, że wystarczy na kupno nowego garnituru?
Nie chcę cię martwić... Ale raczej nie.
Całą moją wypłatę wymienili na wojenne obligacje! I za co ja teraz nakarmię moje dzieci?
Ciszej, bo ktoś cię usłyszy!
Przepraszam... Ale jak ja im teraz spojrzę w oczy?
Dlaczego się dzisiaj spóźniłeś?
W punkcie kontrolnym przeszukiwali jakąś kobietę. Rozebrali ją do bielizny – była taka ładna, że nie mogłem oderwać od niej oczu!
Słyszałem o tym! Ci, którzy ją rozebrali, już dostali za swoje. Okazuje się, że to była córka jednego z kierowników z trzeciego piętra!
...znaleźli w koszu na śmieci. Więc aresztowali go na miejscu!
Kosze na śmieci też sprawdzają?
Nie wiedziałeś?
Dzisiaj znowu pada, a ja zapomniałem parasola!
Mam nadzieję, że odwołają wiec poparcia Wodza! Nie chcę zmoknąć.
Nie liczyłbym na to. Zapomniałeś już, że wiece są zwoływane niezależnie od pogody?
Widziałeś nowy pomnik Wodza na placu? Jakie straszydło!
Czyś ty zwariował? Będę udawał, że tego nie słyszałem!
Nie mam czasu na rozmowę na ten temat.
Wymagane kody:
Dokonanego wyboru nie da się zmienić