Teksty.
Teksty
I co ja mam teraz zrobić?
Otwórz aktaTeksty
I co my mamy teraz zrobić?!
Otwórz aktaTeksty
I co pan na to?
Otwórz aktaTeksty
I co teraz zrobisz, Karl? Co, jeśli cię aresztują?
Otwórz aktaTeksty
I co w zamian? Kartki na odzież? Żywność? Mydło?
Otwórz aktaTeksty
I co w związku z tym zamierzasz zrobić?
Otwórz aktaTeksty
I co wybrałaś?
Otwórz aktaTeksty
I co z nim?
Otwórz aktaTeksty
I co z tego? Skonfiskuj je komuś i przynieś do domu. Chociaż jedno! Marta potrzebuje witamin!
Otwórz aktaTeksty
I czego pan ode mnie oczekuje?
Otwórz aktaTeksty
I czuję, że nie chodzi wam o prywatne korzyści. Czego potrzebujecie?
Otwórz aktaTeksty
I dlatego potrzebuję broni. To jedyny sposób na to, żebym mogła się obronić przed szaleństwem mojego byłego męża...
Otwórz aktaTeksty
I do nastania tego wspaniałego dnia będzie trwał rok bez przekleństw ogłoszony przez Ministerstwo ds. Poprawności Językowej!
Otwórz aktaTeksty
I do tego sam się prosi o kłopoty.
Otwórz aktaTeksty
I dobrze, że to zrobił. Z ogniem nie ma żartów!
Otwórz aktaTeksty
I jak ja mam oddać komuś swoją krew? Kto wie, co się z nią stanie!
Otwórz aktaTeksty
I jak konserwy? I kiedy przyniesie pani moje pieniądze?
Otwórz aktaTeksty
I jak miałbym panu pomóc?
Otwórz aktaTeksty
I jak się pani z niego wydostała?
Otwórz aktaTeksty
I jak udawanie niemowy miałoby w tym pomóc?
Otwórz aktaTeksty
I jak zakończyła się sprawa z konserwami?
Otwórz aktaTeksty
I jak, tato, z tymi pieniędzmi?
Otwórz aktaTeksty
I jak, tato? Udało ci się zdobyć pieniądze?
Otwórz aktaTeksty
I jeszcze jedno: niech pan zapomni, co pan widział i nigdy więcej nie szpieguje urzędników państwowych.
Otwórz aktaTeksty
I jeszcze jedno. Klucz, który wam dałem, otwiera wszystkie drzwi w budynku.
Otwórz aktaTeksty
I jeszcze próbował obłapiać, świnia jedna!
Otwórz aktaTeksty
I jeszcze szkła utytłane! Co za ludzie... Co za czasy...
Otwórz aktaTeksty
I każą mu robić okropne rzeczy!
Otwórz aktaTeksty
I kto wie, jak długo potrwa jej leczenie.
Otwórz aktaTeksty
I ma absolutną rację.
Otwórz aktaTeksty
I mieliby dalej zabawiać się za moimi plecami? Mowy nie ma!
Otwórz aktaTeksty
I najchętniej zatrudniają głuchych... Ja niestety nie jestem głuchy.
Otwórz aktaTeksty
I nie mówmy, że jesteśmy tajnymi agentami!
Otwórz aktaTeksty
I nie okazuje nawet cienia skruchy!
Otwórz aktaTeksty
I nie opuszczajcie miasta. Czy to jasne?
Otwórz aktaTeksty
I nie pisnąłem ani słówka!
Otwórz aktaTeksty
I nie wiadomo, ile będzie kosztowało leczenie Marty.
Otwórz aktaTeksty
I niech mi pani odda bilety. Nie zasługuje pani na nie!
Otwórz aktaTeksty
I nigdy już nie zobaczę miłości mojego życia.
Otwórz aktaTeksty
I nowe ubrania?
Otwórz aktaTeksty
I pamiętaj, Karl — jeśli zawiedziesz, następna bomba wybuchnie w twoim mieszkaniu.
Otwórz aktaTeksty
I panią stąd zabiorą.
Otwórz aktaTeksty
I płacę za nie odpowiednie podatki. Wszystko jest legalne, więc nie musi się pan niczym przejmować. W domu mam tylko kilka drobiazgów.
Otwórz aktaTeksty
I pomyśleć, że chciałem zabrać ją na luksusowy rejs statkiem. Kupiłem już nawet bilety!
Otwórz aktaTeksty
I pomyśleć, że kupiłem dla nas te bilety na wycieczkę statkiem... Myślę, że przyniosą panu więcej szczęścia niż mnie.
Otwórz aktaTeksty
I proszę to dobrze przemyśleć.
Otwórz aktaTeksty
I przysięgam, że już nigdy mnie pan nie zobaczy.
Otwórz aktaTeksty
I taką, żeby twój kot tam nie wchodził...
Otwórz aktaTeksty
I te jej nieustanne miłostki, które zawsze kończyły się tragedią!
Otwórz aktaTeksty