O co chodzi?
O co chodzi?
Odpowiedzi
WYKORZYSTAJ SWÓJ AUTORYTET (-2000 punktów autorytetu)
Obchodzi mnie wszystko, co dzieje się w tym budynku. To moja praca!
Reputacja-2000
Dobrze już, dobrze. Niech pan się nie unosi.
To bardzo... osobista sprawa. Błagam pana o... dyskrecję.
Jestem tu... prywatnie. Odwiedzam żonę Walnera, Klarę...
Oburzające!
Widzi pan, od jakiegoś już czasu wyniki pracy Walnera pozostawiały wiele do życzenia.
Nosiłem się z myślą o jego zwolnieniu, ale jego żona przyszła do mnie i zaoferowała... cóż... siebie.
Jest ona osobą, no cóż... dość frywolną...
Frywolną?! To mało powiedziane...
Jestem kawalerem, więc się zgodziłem. Za każdym razem przyjemność ta kosztowała mnie okrągłą sumkę...
Pan jej jeszcze płaci? To się w głowie nie mieści!
Nie tylko ja postępuję tu nieuczciwie. Jej mąż nie dostaje grosza z tego, co jej płacę.
Nie wiem, co robi z tymi pieniędzmi, ale z pewnością nie dokłada ich do rodzinnego budżetu.
Wszystko już rozumiem. Jest pan niemoralnym człowiekiem!
Przepraszam, muszę już iść...
To nie pański interes!
ROZMAWIAJ O KLARZE WALNER
Wiem o pana romansie z Klarą! Mam was na taśmie!
Ma mi pan coś do powiedzenia?
Dobrze już, dobrze. Niech pan się nie unosi.
To bardzo... osobista sprawa. Błagam pana o... dyskrecję.
Widzi pan, od jakiegoś już czasu wyniki pracy Walnera pozostawiały wiele do życzenia.
Nosiłem się z myślą o jego zwolnieniu, ale jego żona przyszła do mnie i zaoferowała... cóż... siebie.
Jest ona osobą, no cóż... dość frywolną...
Frywolną?! To mało powiedziane...
Jestem kawalerem, więc się zgodziłem. Za każdym razem przyjemność ta kosztowała mnie okrągłą sumkę...
Pan jej jeszcze płaci? To się w głowie nie mieści!
Nie tylko ja postępuję tu nieuczciwie. Jej mąż nie dostaje grosza z tego, co jej płacę.
Nie wiem, co robi z tymi pieniędzmi, ale z pewnością nie dokłada ich do rodzinnego budżetu.
Wszystko już rozumiem. Jest pan niemoralnym człowiekiem!
Przepraszam, muszę już iść...
ZAKOŃCZ ROZMOWĘ
Jestem Karl, zarządca budynku. Co pan tu robi?
Jestem szefem departamentu transportu. Bastian Walner jest moim podwładnym. O co chodzi?
Przyszedł pan, żeby zobaczyć się z Bastianem? W tej chwili jest w pracy. Jako jego szef powinien pan o tym wiedzieć.
A co cię to obchodzi? To prywatna wizyta.
Odpowiedzi
WYKORZYSTAJ SWÓJ AUTORYTET (-2000 punktów autorytetu)
Obchodzi mnie wszystko, co dzieje się w tym budynku. To moja praca!
Reputacja-2000
Dobrze już, dobrze. Niech pan się nie unosi.
To bardzo... osobista sprawa. Błagam pana o... dyskrecję.
Jestem tu... prywatnie. Odwiedzam żonę Walnera, Klarę...
Oburzające!
Widzi pan, od jakiegoś już czasu wyniki pracy Walnera pozostawiały wiele do życzenia.
Nosiłem się z myślą o jego zwolnieniu, ale jego żona przyszła do mnie i zaoferowała... cóż... siebie.
Jest ona osobą, no cóż... dość frywolną...
Frywolną?! To mało powiedziane...
Jestem kawalerem, więc się zgodziłem. Za każdym razem przyjemność ta kosztowała mnie okrągłą sumkę...
Pan jej jeszcze płaci? To się w głowie nie mieści!
Nie tylko ja postępuję tu nieuczciwie. Jej mąż nie dostaje grosza z tego, co jej płacę.
Nie wiem, co robi z tymi pieniędzmi, ale z pewnością nie dokłada ich do rodzinnego budżetu.
Wszystko już rozumiem. Jest pan niemoralnym człowiekiem!
Przepraszam, muszę już iść...
To nie pański interes!
ROZMAWIAJ O KLARZE WALNER
Wiem o pana romansie z Klarą! Mam was na taśmie!
Ma mi pan coś do powiedzenia?
Dobrze już, dobrze. Niech pan się nie unosi.
To bardzo... osobista sprawa. Błagam pana o... dyskrecję.
Widzi pan, od jakiegoś już czasu wyniki pracy Walnera pozostawiały wiele do życzenia.
Nosiłem się z myślą o jego zwolnieniu, ale jego żona przyszła do mnie i zaoferowała... cóż... siebie.
Jest ona osobą, no cóż... dość frywolną...
Frywolną?! To mało powiedziane...
Jestem kawalerem, więc się zgodziłem. Za każdym razem przyjemność ta kosztowała mnie okrągłą sumkę...
Pan jej jeszcze płaci? To się w głowie nie mieści!
Nie tylko ja postępuję tu nieuczciwie. Jej mąż nie dostaje grosza z tego, co jej płacę.
Nie wiem, co robi z tymi pieniędzmi, ale z pewnością nie dokłada ich do rodzinnego budżetu.
Wszystko już rozumiem. Jest pan niemoralnym człowiekiem!
Przepraszam, muszę już iść...
ZAKOŃCZ ROZMOWĘ
Powiązania
Mieszkańcy
Teodozjusz Rouen