O co chodzi?
O co chodzi?
Odpowiedzi
ROZMAWIAJ O PRACY
Przestraszyłam się, gdy mijała mnie policja prowadząca jakiegoś człowieka w kajdankach...
Kto to był, Karl?
Poprzedni zarządca budynku. Nie wywiązywał się dobrze ze swoich obowiązków.
To jakiś koszmar!
Karl! Przecież ciebie też to może spotkać!
Nie martw się, kochanie! Będę dobrym zarządcą.
Powrót do wcześniejszych odpowiedzi
ROZMAWIAJ O PRACY
Podoba ci się nowa praca, Karl?
Trudno powiedzieć. Dopiero zaczynam, kochanie.
CZEKOLADOWE CUKIERKI
Rozmawiałam z naszymi sąsiadami. Bardzo mili ludzie.
Dowiedziałam się, że pod naszym domem często pojawia się człowiek w cylindrze.
Można u niego kupić różne rzeczy.
Jakie rzeczy? Handluje starociami? Jeszcze ci mało rupieci?
Czy ty nie możesz wysłuchać mnie do końca? Nigdy nie słuchasz, co do ciebie mówię!
Aniu, tylko nie zaczynaj! Nie chciałem cię obrazić.
Jesteś mistrzem w psuciu ludziom nastroju!
Czasem wydaje mi się, że żyję z...
Co mówiłaś o tym handlarzu?
Podobno można u niego dostać zupełnie nowe rzeczy przydatne w domu.
Starsza kobieta z drugiego piętra pokazała mi perfumowane mydło, które kupiła u niego w zeszłym miesiącu.
W tej chwili już go nie sprzedaje, ale ma wiele innych przydatnych towarów.
Odpowiedzi
Potrzebujesz mydła?
Przecież mamy cały karton szarego mydła, które kupiłem na kartki.
Karl, jesteś nie do zniesienia! Czasem mam ochotę się przez ciebie powiesić!
Idź, porozmawiaj z nim. Przy okazji kup Marcie jakieś słodycze. Biedactwo od miesięcy nie widziało na oczy cukierka.
Cukierki to żaden problem. Chcesz cukierki – będą cukierki. Po co te nerwy?
Dlaczego nosi cylinder? To jakiś magik?
A skąd ja mam to wiedzieć? Przestań zawracać mi głowę głupimi pytaniami!
Nic nie robisz, tylko kręcisz mi się po domu! Przed chwilą zmywałam podłogę! Przydaj się na coś i kup w końcu córce jakieś słodycze!
ROZMAWIAJ O SŁODYCZACH DLA MARTY
Znowu jesteś na mnie o coś zły?
Prosiłam cię, żebyś kupił naszej córeczce słodycze!
Nawet nie wspominałam o truskawkowym mydle dla siebie...
Kupiłem słodycze. Niestety handlarz nie miał mydła, które tak ci się podobało.
Karl, kupiłeś słodycze! Dziękuję! Tak się ostatnio denerwuję...
Jak tylko zamykam oczy, widzę tych drabów wywlekających z domu poprzedniego zarządcę.
Serce mi się kraje, jak pomyślę, że mógłbyś być na jego miejscu.
Anno, przestań się zadręczać!
Nic mi się nie stanie. Przecież nie jestem głupi! Będę wywiązywał się ze swoich obowiązków jak należy.
A co, jeśli twój poprzednik też tak myślał? No nic, pora wracać do pracy.
W porządku. Kupię słodycze.
Mam taką nadzieję. Dzieci nie powinny jeść samych sucharów.
Kup i przynieś mi je. Nie dawaj ich Marcie!
AWARIA TELEWIZORA
Karl, telewizor się zepsuł.
Napraw go, proszę, albo wezwij specjalistę.
Odpowiedzi
Rzucę na niego okiem, jak będę miał chwilę wolnego.
A czym ty jesteś taki zajęty?
Przecież i tak codziennie puszczają w nim tę samą bajkę!
Marta zna ją już na pamięć!
Ty też jesz codziennie to samo!
Sugerujesz, żeby cię nie karmić?
Przynajmniej udawaj, że zależy ci na naszym dziecku i napraw ten przeklęty telewizor!
Naprawię go najszybciej, jak się da.
Dziękuję, kochanie. Prawdziwa z ciebie złota rączka!
ROZMAWIAJ O NAPRAWIE TELEWIZORA
Pomyśl o naszej córce! Nie dość, że w telewizji puszczają w kółko tę samą bajkę, to jeszcze teraz nawet tego nie może oglądać!
Odpowiedzi
Nie mam teraz na to czasu.
Chcesz powiedzieć, że ja całymi dniami nic nie robię?
Nie zaczynaj, Anno.
Rozumiem, że masz milion ważnych spraw na głowie, Karl.
Ale czy one są ważniejsze od twojej rodziny? Napraw ten przeklęty telewizor!
Powrót do wcześniejszych odpowiedzi
Niedługo wszystko naprawię.
Pośpiesz się, proszę! Marta nie daje mi spokoju z tą bajką.
Powrót do wcześniejszych odpowiedzi
ZAPYTAJ, CO SIĘ STAŁO
Kto mieszka pod dwójką?
Jakub Krętaczewski. Nieprzyjemny człowiek.
Nieprzyjemny to mało powiedziane!
Zostałam z nim sama w kuchni i zaczął mnie nagabywać!
I jeszcze próbował obłapiać, świnia jedna!
Niemożliwe!
Po kimś z taką gębą można spodziewać się wszystkiego!
A co, jeśli zacznie przystawiać się do Marty? Ona często bawi się przy wejściu do domu!
Nie chcę nawet o tym myśleć!
Co za drań! Zrobię z nim porządek.
Powrót do wcześniejszych odpowiedzi
PROBLEMY DOMOWE
Potrzebuję twojej pomocy, kochanie. Nie mogę znaleźć naszego dużego rondla.
Zajrzałam do każdego kąta. Nie mam pojęcia, gdzie się zapodział!
Może ktoś go ukradł. Powinniśmy wezwać policję?
Chcesz wzywać policję z powodu starego rondla?
Wybij to sobie z głowy! Pewnie zostawiłaś go w starym mieszkaniu.
Możliwe... Mógłbyś popytać lokatorów, czy nie pożyczyliby nam rondla?
Pewnie nie odmówią nowemu zarządcy domu. Oddam go, jak tylko ugotuję kompot dla Marty.
W porządku. Popytam sąsiadów o rondel.
ROZMAWIAJ O RONDLU
Znalazłeś rondel? Przygotowałam już wszystko na kompot.
Poratowała nas Maria Schimmer spod jedynki. Nie żałuj cukru do kompotu!
Ostatnim razem smakował jak woda.
Smakował jak woda, bo nie było w nim ani cukru, ani jabłek!
Nie moja wina, że nie potrafiłeś załatwić kartek na cukier.
Rozchmurz się, kochana! Teraz już nam nie brakuje cukru!
Jeszcze nie.
Nie odkładaj tego na później, dobrze?
Powrót do wcześniejszych odpowiedzi
ROZMAWIAJ O LALCE MARTY
Znalazłem lalkę Marty.
To daj ją Marcie! Biedactwo chodzi smutna z kąta w kąt.
Anno, nie widziałaś tej starej lalki, którą bawiła się Marta?
Gdzieś jej się zapodziała.
To dlatego jest taka smutna i bała się powiedzieć mi, o co chodzi!
Może jest za szafą? Albo pod łóżkiem?
Powrót do wcześniejszych odpowiedzi
KOSZMAR W PRZYCHODNI
Dziękuję, że sprowadziłeś do nas lekarza!
Sam wiesz, jak często Marta choruje!
Pewnie się z nim poznasz, będziesz rozmawiał o tym i o tamtym...
Anno, przestań kręcić i powiedz, o co ci chodzi.
Dowiedz się, czy mógłby wypisać receptę na miejscu, u nas w domu.
Zapisałam dzieci w przychodni i nie chcę już się tam więcej pokazywać.
Nawymyślali mi, za co się tylko dało.
Proszę, zapytaj go. A ja w tym czasie przygotuję twoje ulubione frykadelki.
W porządku! Skoro chodzi o zdrowie Marty, to zapytam go przy najbliższej sposobności.
Powrót do wcześniejszych odpowiedzi
OPOWIEDZ O RECEPTACH
Dowiedziałeś się czegoś o receptach?
Przykro mi, kochanie.
Alojzy Szpak nie ma pozwolenia na wypisywanie recept.
Ale obiecał pomoc, gdyby pojawiły się jakieś problemy.
Jak to możliwe?
Skoro ma dyplom chirurga, to ma też pieczątkę. A jeśli ma pieczątkę, to może wystawiać recepty.
Nie znam się na tym. Jest chirurgiem – operuje ludzi. Po co miałby przepisywać komuś leki?
Jeśli tak to ciebie interesuje, to sama go o to zapytaj.
Nie, jeszcze z nim nie rozmawiałem.
Powrót do wcześniejszych odpowiedzi
ZAPYTAJ, CO SIĘ STAŁO
Co się stało?!
Marta jest chora, a my nie mamy w domu żadnych leków.
Mógłbyś zdobyć dla niej trochę aspiryny?
Stałam pół dnia do okienka w aptece po to tylko, żeby dowiedzieć się, że bez recepty niczego nie dostanę.
Oczywiście! To coś poważnego?
Nie, tylko lekko podwyższona temperatura, ale nie podoba mi się, jak ona wygląda.
ROZMAWIAJ O ZDROWIU MARTY I ASPIRYNIE
Jak się czuje Marta?
Pogorszyło się jej. Zdobyłeś aspirynę?
Tak, proszę. Mam nadzieję, że to tylko przeziębienie. Teraz wszyscy chorują.
Dziękuję! Myślę, że za kilka dni dojdzie do siebie.
Jeszcze nie.
Powrót do wcześniejszych odpowiedzi
ZAPYTAJ, CO SIĘ STAŁO
Marta czuje się gorzej. Aspiryna nie pomogła.
Musi ją obejrzeć lekarz. Znajdź jakiegoś lekarza!
A ty nie możesz zabrać córki do przychodni?
Już tam byłyśmy! Lekarz kazał dać jej aspirynę i czyścić nos płynem do mycia naczyń.
Płynem do mycia naczyń! Jak mam czyścić dziecku nos płynem do mycia naczyń?
Znajdź lekarza dla naszej córki!
ZAPYTAJ, CO SIĘ STAŁO
Skoro nie możesz dojść do porozumienia z doktorem...
To zabiorę Martę do lekarza.
Polecono mi go w kolejce w przychodni.
To profesor.
Nie panikuj, Anno.
To nie jest zwykłe przeziębienie! To coś innego... ja to czuję!
ZAPYTAJ, CO SIĘ STAŁO
Skoro nie możesz dojść do porozumienia z doktorem...
To zabiorę Martę do lekarza.
Polecono mi go w kolejce w przychodni.
To profesor.
Bzdura! To zwykłe przeziębienie.
Za kilka dni jej przejdzie.
To nie jest zwykłe przeziębienie! To coś innego... ja to czuję!
ZAPYTAJ, CO SIĘ STAŁO
Byłam z Martą u profesora. To specjalista od chorób dzieci.
Stan Marty jest bardzo poważny! Ma zapalenie płuc z powikłaniami.
Jej płuca zajęła okropna infekcja.
Niech to czort! Skąd jej się to wzięło?
Nie wiem... Może stąd, że mieszkamy w piwnicy.
Albo przez pobliskie kopalnie.
Co mam robić?!
Będzie potrzebowała stałej opieki lekarskiej.
Przeprowadzą wiele badań i podadzą jej rzadkie antybiotyki, których nie da się kupić w aptekach.
Może potrzebna będzie nawet operacja!
Profesor zrobi wszystko, co trzeba – za …$.Kwota zależy od przebiegu rozgrywki.
To mnóstwo pieniędzy!
Wiem, Karl.
Od tego zależy życie naszej córki!
Powrót do wcześniejszych odpowiedzi
ZAPYTAJ O LECZENIE MARTY
Żeby wyleczyć Martę, potrzebujemy …$.Kwota zależy od przebiegu rozgrywki.
To mnóstwo pieniędzy!
Wiem, Karl.
Od tego zależy życie naszej córki!
Zdobądź te pieniądze, nawet jeśli będziesz musiał okraść bank!
Powrót do wcześniejszych odpowiedzi
ROZMAWIAJ O WELONIE
Czego chcesz, Karl? Przecież dałam ci już welon!
Uszyłaś już welon, kochanie?
Proszę. Mam nadzieję, że się spodoba.
A niech mnie! Jak z wystawy! Powinnaś była zostać projektantką mody!
Do wyboru miałam karierę projektantki albo ślub z tobą.
I co wybrałaś?
Ha, ha, ha!
Wiesz może, skąd mógłbym wziąć welon dla narzeczonej Alojzego?
Mam zapasową firankę. Mogę go uszyć.
Świetny pomysł!
Zajmujesz się problemami wszystkich, tylko nie moimi!
Weź starą firankę i sobie uszyj!
Przecież ja nie umiem szyć!
Zgadza się! Bo w tym domu to ja muszę wszystko robić! Nie pomogę ci, więc nawet mnie o to nie proś!
ROZMAWIAJ O ARESZTOWANIU SCHIMMERA
Aresztowali Klausa Schimmera! Wiesz może, za co?
Odpowiedzi
Doniosłem na niego. Złamał prawo.
To tacy mili ludzie! Jak możesz być taki bezwzględny?
Anno, czy chcesz, żebym ryzykował bezpieczeństwo mojej rodziny dla Schimmerów? Koniec rozmowy.
Reputacja+350
Nie powinnaś się tym interesować, Anno. Ministerstwo Porządku wie najlepiej, kto jest winny.
No ale jak to tak? Oni naprawdę czemuś zawinili?
Nie powinnaś się tym interesować, Anno. Zostaw to w spokoju.
ZAKOŃCZ ROZMOWĘ
ROZMAWIAJ O SAMOBÓJSTWIE MARII SCHIMMER
To straszne! Jak to się mogło stać? Co ona wypiła?
Trutka na szczury.
Najpierw jej mąż, a teraz ona... To straszne!
W tym domu wszystko stoi na głowie!
Nie panikuj, Anno.
Schimmer był zdrajcą narodu, a jego żona ukrywała jego zbrodnie.
Nie chciałem tego mówić, ale może dostali to, na co zasłużyli.
Och, Karl! Kiedy ty się tak zmieniłeś?
Powrót do wcześniejszych odpowiedzi
ROZMAWIAJ O WYJEŹDZIE SCHIMMERÓW
Schimmerowie wyjechali... Maria powiedziała mi, że bez twojej pomocy nigdy by sobie nie poradzili, a Klaus trafiłby do więzienia!
Jestem z ciebie dumna, Karl!
Schimmerowie powinni rozpocząć nowe życie. Mam nadzieję, że im się uda.
Powrót do wcześniejszych odpowiedzi
ROZMAWIAJ O ŚMIERCI SCHIMMERÓW NA BARCE
Czytałeś gazetę, Karl? Statek, na którym byli Schimmerowie, zatonął!
Nikt nie ocalał. Słyszysz? Nikt!
Najwyraźniej takie było ich przeznaczenie...
Gdybyś im nie pomógł, może wciąż by żyli.
Gdyby żyli, Klaus trafiłby do więzienia.
A Maria w końcu wylądowałaby na ulicy.
To ciemna strona ironii, Anno.
Życie nie jest sprawiedliwe...
Powrót do wcześniejszych odpowiedzi
ROZMAWIAJ O ARESZCIE MARII I ŚMIERCI KLAUSA
Słyszałeś, Karl? Klaus oszalał po aresztowaniu Marii!
Podobno próbował uwolnić swoją żonę. Zaatakował posterunek policji i go zastrzelili!
Maria próbowała popełnić po tym samobójstwo!
Po prostu nie mogę w to uwierzyć...
Nie doszłoby do tego, gdyby przestrzegali prawa.
Jakiś ty się stał bezduszny, Karl!
Jak możesz tak mówić?
Powrót do wcześniejszych odpowiedzi
ROZMAWIAJ O PUDEŁKU
Co to za pudełko w twoim biurze?
Odpowiedzi
POWIEDZ O PUDEŁKU
Zgodziłem się je oddać, ale ostatecznie postanowiłem zatrzymać je dla siebie.
Żyję według zasady „wszystko dla rodziny”, kochanie!
Zgodziłem się je oddać, ale ostatecznie postanowiłem zatrzymać je dla siebie.
Potrzebujemy pieniędzy na leczenie Marty.
Żyję według zasady „wszystko dla rodziny”, kochanie!
Trudne czasy wymagają podejmowania trudnych decyzji.
Mam tylko nadzieję, że konsekwencje nie będą zbyt dotkliwe.
Nie martw się. Zajmę się konsekwencjami.
Jestem z ciebie dumna! Chodź tu! Chcę cię pocałować.
Odpowiedzi
POPROŚ O WYRZUCENIE PUDEŁKA
Czy mogłabyś wyrzucić pudełko, które stoi w moim biurze?
Oczywiście, kochanie!
ZAKOŃCZ ROZMOWĘ
ZMIEŃ TEMAT
Nie interesuj się tym, kobieto!
Bardzo się zmieniłeś, odkąd przyjąłeś tę pracę.
I to nie na lepsze, Karl.
Odpowiedzi
POPROŚ O WYRZUCENIE PUDEŁKA
Wyrzuciłabyś to pudełko z mojego biura. To mieszkanie wygląda jak chlew!
Jesteś świnią, Karl! To wyzysk pracy kobiet! Złożę na ciebie skargę do Towarzystwa Ochrony Kobiet!
Coś takiego w ogóle istnieje? Myślałem, że takie towarzystwa zajmują się tylko zwierzętami i drzewami...
Chociaż... W sumie to wszystko się zgadza!
W końcu stracę cierpliwość i rozwiodę się z tobą, ty chamie!
ZAKOŃCZ ROZMOWĘ
ROZMAWIAJ O NIEZNAJOMYM
Co robi ten nieznajomy w naszym mieszkaniu, Karl?
Gęba na kłódkę! Zrozumiano?
Wypełniam tajną misję!
Dobrze, nie denerwuj się.
Tylko powiedz mu, żeby przestał chrapać i śmiecić!
Dość już mam zbierania paznokci, które sobie obgryza w twoim biurze!
DZIWNA WIADOMOŚĆ
Znalazłam dziwną wiadomość do ciebie, kochanie.
Zadzwoń pod numer 89-35-78.
Dziękuję, kochanie.
Nie ma za co.
ZAKUPY DO DOMU
Karl, kup radio do domu. W końcu jesteś zarządcą budynku, prawda?
Wszystkiego muszę się dowiadywać przez telefon!
ROZMAWIAJ O RADIU
Kupiłeś radio? Wybrałam już nawet miejsce na nie – w twoim biurze!
Kupiłem, kupiłem. Przestań suszyć mi głowę, Anno. Proszę, twoje radio.
Dziękuję!
Na częstotliwości 81,6 nadają bajki dla dzieci...
Robi się nam od nich smutno, ale i tak zamierzamy ich słuchać.
Nie, nie miałem na to czasu.
Czy to takie trudne, Karl?
Przecież to tylko radio!
ROZMAWIAJ O MOBILNEJ JEDNOSTCE PROPAGANDOWEJ
Co to za samochód stojący przed naszym domem?
To mobilna jednostka propagandowa. Za kilka dni odjedzie.
To dobrze, bo słyszałam, że nie podoba się lokatorom. Mnie zresztą też.
Robią za dużo hałasu. Za dnia to jeszcze ujdzie, ale w nocy robi się uciążliwe.
Lepiej nie mów tego nikomu poza mną.
Propaganda naszego państwa nie jest uciążliwa. Zrozumiano?
Tak, tak. Z pewnością. Przepraszam.
ROZMAWIAJ O MOBILNEJ JEDNOSTCE PROPAGANDOWEJ
Co się stało z tym cudacznym samochodem, Karl?
Został wysadzony w powietrze. Właśnie szukam winnych.
Hmm... A co, jeśli wybuchł sam z siebie? Zajrzał do nas technik i poczęstowałam go herbatą. Mówił, że coś szwankowało w silniku.
Ktoś go naprawił... Wymienili jakąś część na coś wyjętego z ciągnika czy pralki...
Do diaska! Czy tylko ja robię, co do mnie należy?
ZAPYTAJ O DATĘ URODZIN WODZA
Kiedy urodził się nasz wódz, Anno?
Pamiętam, że to było zimą.
Zdaje się, że 21 grudnia 1864...
Wiecznie o wszystkim zapominasz! Założę się, że nie pamiętasz nawet kiedy są moje urodziny, że nie wspomnę o naszych dzieciach! Drań!
ROZMAWIAJ O GENERALE JOHNSONIE
Ten generał Aral Johnson to nie zna umiaru w jedzeniu i piciu!
Widziałeś rachunki, które przychodzą po jego przyjęciach? Prasowany kawior, trufle, szampan...
Nikt tu nawet nie słyszał o takich frykasach! Dlaczego musimy za to wszystko płacić?
Ten generał to ważna osobistość. Ministerstwo bardzo wysoko go ceni.
Powiedziano mi, że państwo zwróci nam pieniądze za wszystkie wydatki. Musimy tylko cierpliwie czekać.
Żebyśmy my mogli tak jadać! Doszczętnie nas zrujnuje!
ROZMAWIAJ O ŚMIERCI PATRYKA
Patryk nie żyje...
Mój synek... mój biedny synek...
Najpierw choroba Marty, a teraz to...
Dlaczego musimy przez to przechodzić?!
Odkąd się tu przeprowadziliśmy wszystko idzie coraz gorzej...
Och, Patryk... Dlaczego?
DOWIEDZ SIĘ, CZEGO CHCE
Czy to prawda, Karl? W budynku była bomba?
Przestań panikować! Wszystko jest już w porządku!
A co, jeśli gdzieś tu jest jeszcze jedna bomba?
To znajdę ją i rozbroję. Uspokój się, Anno. Wszystko będzie dobrze.
ROZMAWIAJ O BOMBIE
Strasznie się tym przejęłam! Prawie zginęliśmy!
Odpowiedzi
NAKRZYCZ
Zostaw mnie w spokoju! Zajmij się czymś!
Jak możesz być taki bezduszny?
DAJ JEJ PIENIĄDZE, ŻEBY SIĘ USPOKOIŁA (-500$)
Oszczędzaj nerwy, kochanie. Proszę, kup sobie coś na poprawę nastroju.
Dziękuję, kochanie.
ZAKOŃCZ ROZMOWĘ
ZAPYTAJ O INGĘ BIRKENFELD
Co o niej sądzisz?
Myślę, że niezły z niej okaz.
Widziałeś jej córkę? Jak można wychować tak swoje dziecko? Ona jest dziwna...
Naprawdę?
Naprawdę. Nie chciałabym mieszkać z kimś takim.
Powiedziała mi, że urodzi naszemu Drogiemu Wodzowi siedmioro dzieci. Pierwsze będzie dziewczynką, której nada imię Dyrektywa...
ZAPYTAJ O INGĘ BIRKENFELD
Co o niej sądzisz?
Widziałeś jej córkę? Jest dziwna...
Ona... Przypomina mi Patryka. Jest taka, jak on, gdy wrócił z tamtego miejsca...
ROZMAWIAJ O INDZE BIRKENFELD
Była bardzo dziwną kobietą, ale i tak jest mi jej żal.
ROZMAWIAJ O INDZE BIRKENFELD
Straszna historia.
Szczerze mówiąc, nie jestem tym jakoś szczególnie zdziwiona. Kto to widział, żeby tak wychować dziecko?!
Patriotyzm jest ważny, ale miłość do swoich dzieci jest ważniejsza!
ROZMAWIAJ O NIEMOWIE
Rozmawiałaś z Albertem Myjnikiem?
Tak, ale słowem się do mnie nie odezwał.
Nie od razu zrozumiałam, o co mu chodzi. A później zaczął burczeć...
Tego nam tylko brakowało...
Z drugiej strony niemowa to idealny lokator. Nie robi hałasu, nie zawraca głowy prośbami...
Najważniejsze, żeby nie pisał na nas donosów! Ręce ma sprawne...
ROZMAWIAJ O WYJEŹDZIE
Anno, co byś powiedziała na wyjazd z kraju?
Myślę, że to głupi żart. Gdzie mielibyśmy jechać?
Rozumiem twoje podejście, ale ja nie żartuję. Mamy szansę na wyjazd za granicę! Chciałabyś tego? Oczywiście wiąże się z tym ryzyko.
Karl, przecież my i tak ryzykujemy każdego dnia!
Chcę żyć tam, gdzie moja rodzina będzie bezpieczna.
W miejscu, w którym dzieci nie umierają przez celników rozjeżdzających buldożerami importowane leki, podczas gdy nasze szpitale mają tylko watę i sól fizjologiczną.
Czy to można nazwać życiem? Wyjedźmy stąd, Karl.
POWIEDZ O KONTROLI
Powiadomiono mnie o zbliżającej się kontroli.
Boję się tego, Karl!
Też nie jestem zachwycony. Kto wie, co na mnie znajdą?
Ciągle wyznaczają mi niewykonalne zadania, a ty, człowieku, kombinuj.
Nie raz muszę przez to łamać zasady.
Och, Karl. I co teraz zrobimy?
Coś wymyślę.
ROZMAWIAJ O KONTROLI
I co teraz zrobisz, Karl? Co, jeśli cię aresztują?
Coś wymyślę.
DAJ LEKARSTWO DLA MARTY
Anno, przyniosłem lek dla Marty!
Alojzy kazał, żebyś uważnie przeczytała załączoną ulotkę.
Nasza córeczka wyzdrowieje! Tak się cieszę!
Co jeszcze mówił doktor?
Że lek sprawi, że Marta poczuje się lepiej, ale szanse na całkowite wyleczenie są bardzo małe.
Czas pokaże. Najważniejsze, żeby w mieszkaniu było ciepło, a Marta dobrze się odżywiała. Trzeba karmić ją owsianką, a makaron i kiełbasa...
Kiełbasa?! Czy on oszalał? Jesteś pewny, że kazał jej dawać kiełbasę?
Przecież kiełbasę już od dawna robią z papieru!
Kiełbasy jeść nie może. Tylko zupy, owsianka i świeże owoce.
No chyba, że tak!
Biedactwo wieki całe owoców nie jadła. Kiedyś Patryk przyniósł dla niej maliny z ogrodu botanicznego, ale to była tylko mała garstka...
Przynieś dla niej duże jabłko! Przynajmniej jedno!
Zwariowałaś? Jabłka są zakazane! Nie czytałaś gazet?
Nic się nie stanie, jeśli twoja córka zje soczyste jabłko! Zabierz je komuś i przynieś do domu.
Tylko nie przynoś renety. Są kwaśne i robaczywe.
DAJ PIENIĄDZE NA LECZENIE MARTY
Anno, przyniosłem pieniądze!
Och, Karl! Dzięki Bogu! Natychmiast biegnę do doktora po leki!
Nie zebrałem jeszcze całej sumy potrzebnej na leczenie Marty...
Po co mi o tym mówisz? Chcesz, żebym zaczęła zarabiać pieniądze?
Zrób coś, Karl! Potrzebujemy tych pieniędzy, zanim będzie za późno!
ZAPYTAJ O LECZENIE MARTY
Co powiedział doktor?
Jeszcze u niego nie byłam.
Dam znać, gdy będę wiedziała coś nowego.
ROZMAWIAJ O LEKU DLA MARTY
Proszę. Doktor powiedział, że Marta wkrótce poczuje się lepiej. Wtedy zrobią jej dodatkowe badania i będą kontynuować leczenie.
Co jeszcze mówił doktor?
Że zebranie pieniędzy na leczenie Marty było bohaterskim czynem i że udało się nam tego dokonać!
Musimy dobrze karmić naszą córeczkę i dopilnować, żeby w mieszkaniu było ciepło.
Przynieś dla niej jabłka, proszę.
Anno, jabłka są zakazane!
I co z tego? Skonfiskuj je komuś i przynieś do domu. Chociaż jedno! Marta potrzebuje witamin!
DAJ JABŁKO
Zdobyłeś jabłko?
Tak, przyniosłem czerwone jabłko.
Jakie duże! Wystarczy na cały tydzień! Marta będzie zachwycona!
Tak, przyniosłem zielone jabłko.
Oby nie było zepsute! Pachnie wspaniale!
Nie, jeszcze nie znalazłem jabłonki, z której można by zerwać jabłko...
DOWIEDZ SIĘ, CZEGO CHCE
Czego potrzebujesz, Anno?
W domu jest bardzo zimno.
Potrzebujemy farelki! Stopy Marty są zimne jak sople... żyjemy w tej zimnej piwnicy jak szczury...
Dobrze, zajmę się tym.
Pośpiesz się! Jeszcze jej się od tego zimna pogorszy.
DAJ FARELKĘ
Przyniosłeś farelkę?
Oczywiście, że tak. Niełatwo było ją zdobyć.
Wreszcie Marcie będzie ciepło!
Słyszałam, że opłaty za ogrzewanie mają wzrosnąć...
Nie. Niełatwo ją zdobyć.
Ministerstwo Zdrowia kazało zarekwirować wszystkie farelki.
Chcą w ten sposób zwiększyć odporność społeczeństwa na zimno.
Niech ich diabli wezmą! Co jeszcze? Zabiorą nam powietrze, żebyśmy nauczyli się oddychać pod wodą?
Nie wiem, ale spróbuję zdobyć farelkę.
DAJ TRUSKAWKOWE MYDŁO
Przyniosłem ci truskawkowe mydło, Anno...
Och, Karl! Pamiętałeś, że uwielbiam truskawki!
Dziękuję, kochany!
Też mam dla ciebie niespodziankę. Na przystanku autobusowym znalazłam złotą broszkę. Żaden z lokatorów nie zgłosił jej zaginięcia, więc...
Weź ją. Może uda ci się ją sprzedać. Albo ktoś będzie jej szukał.
Reputacja+500
DOWIEDZ SIĘ, CZEGO CHCE
Czego potrzebujesz, Anno?
Marta potrzebuje kolejnego leku!
Syropu usuwającego obrzęk z płuc. Ale...
Ale co?
To ci się nie spodoba... Można go dostać wyłącznie nielegalnie, bo to lek importowany.
Możesz go zdobyć?
Marta ma obrzęknięte płuca. Lekarze w szpitalu powiedzieli, że zostało jej tylko kilka tygodni życia!
Nasze dziecko umiera! Zdobądź to lekarstwo, Karl!
Zrobię, co w mojej mocy, Anno. Ale nie mogę otworzyć granicy!
Do diabła z granicą! Ukradnij czołg, jeśli będzie trzeba! Trzeba ratować Martę za wszelką cenę!
Jak się nazywa ten lek?
Liebespirit, a u nas mówią na niego „czysty duch”. Za granicą już od lat stosuje się go do leczenia chorób płuc.
Dam z siebie wszystko.
ROZMAWIAJ O LEKU DLA MARTY
Błagam cię, Karl! Zdobądź to lekarstwo!
Odpowiedzi
DAJ LEKARSTWO
Wspaniałe wieści, Anno!
Zwariowałeś? Marta ledwo stoi na nogach!
Przyniosłem lek dla Marty! Zdobyłem Liebespirit! Aniu, patrz, przyniosłem „czystego ducha”!
Naprawdę?! Przepraszam, Karl! Myliłam się co do ciebie!
Nasza córeczka wreszcie wyzdrowieje! Muszę jak najszybciej podać jej ten lek!
ODŁÓŻ ROZMOWĘ NA PÓŹNIEJ
ROZMAWIAJ O ZDROWIU MARTY
Jak się czuje Marta?
Twoja córka nie poddaje się łatwo – zupełnie jak ty! Czuje się o wiele lepiej!
ROZMAWIAJ O ŚMIERCI MARTY
Nie zdołaliśmy jej ocalić! Jak mamy teraz żyć? Tak się boję, Karl! Jestem taka samotna...
Jak mogę ci pomóc?
Oddaj mi Martę. Tylko ona i Patryk mogą przywrócić nam radość życia. Chcę, żeby było tak jak wcześniej.
Znowu chcę być matką dwójki dzieci.
Klocki na podłodze... Nie jestem w stanie sprzątnąć jej zabawek. Po prostu nie mogę...
JAK MOGĘ CI POMÓC?
Czego potrzebujesz, Anno?
Potrzebuję 500$ na zakupy.
Odpowiedzi
DAJ
Proszę.
Pieniądze-500
Dziękuję, Karl. Pójdę zrobić zakupy na rynku.
ODŁÓŻ ROZMOWĘ NA PÓŹNIEJ
W tej chwili nie mogę dać ci żadnych pieniędzy, Anno.
Karl, muszę nakarmić czymś dzieci!
DAJ PIENIĄDZE NA ZAKUPY
Prosiłaś o pieniądze na zakupy.
500$.
Odpowiedzi
DAJ
Proszę.
Pieniądze-500
Dziękuję, Karl. Pójdę zrobić zakupy na rynku.
ODŁÓŻ ROZMOWĘ NA PÓŹNIEJ
Karl, muszę nakarmić czymś dzieci!
JAK MOGĘ CI POMÓC?
Czego potrzebujesz, Anno?
Potrzebuję 700$ na opłacenie rachunków.
Odpowiedzi
DAJ
Proszę.
Pieniądze-700
Dziękuję, Karl. Jesteś wspaniały.
ODŁÓŻ ROZMOWĘ NA PÓŹNIEJ
Nie. Ile można płacić te rachunki!
Żartujesz sobie? Przecież nie potrzebuję tych pieniędzy na fatałaszki! Dla twojej informacji ostatni raz parę rajstop kupiłam sobie trzy lata temu!
Jeśli nie opłacimy rachunków, to wszystko nam odetną. Nawet teraz ogrzewanie nie jest jakieś rewelacyjne, biorąc pod uwagę wilgoć panującą w tej piwnicy.
A co jak zostaniemy bez wody?! Nie będzie w czym myć rąk, ani na czym ugotować zupy...
DAJ PIENIĄDZE NA OPŁATĘ RACHUNKÓW
Prosiłaś o pieniądze na rachunki.
700$.
Odpowiedzi
DAJ
Proszę.
Pieniądze-700
Dziękuję, Karl. To dużo pieniędzy, ale jakie mamy wyjście?
Przecież nie zamieszkamy w ziemiance wygrzebanej w lesie.
ODŁÓŻ ROZMOWĘ NA PÓŹNIEJ
Nie. Ile można płacić te rachunki!
Żartujesz sobie? Przecież nie potrzebuję tych pieniędzy na fatałaszki! Dla twojej informacji ostatni raz parę rajstop kupiłam sobie trzy lata temu!
Jeśli nie opłacimy rachunków, to wszystko nam odetną. Nawet teraz ogrzewanie nie jest jakieś rewelacyjne, biorąc pod uwagę wilgoć panującą w tej piwnicy.
A co jak zostaniemy bez wody?! Nie będzie w czym myć rąk, ani na czym ugotować zupy...
ROZMAWIAJ O RACHUNKACH
Przyszedł rachunek za usługi komunalne. Dlaczego on jest taki wysoki?
Mówiłam ci!
Te potwory nie mają litości! Opłaty są tak wysokie, że niedługo będzie trzeba oddawać na nie całą wypłatę!
Anno, już teraz wydajemy wszystkie nasze pieniądze na opłaty.
ROZMAWIAJ O DZIEWCZYNIE PATRYKA
Słyszałeś, że na granicy złapali Gorczyków? To rodzina dziewczyny Patryka. A on chciał uciekać razem z nimi!
Dobrze, że jednak został!
Rozstrzelali ich! A najmłodsze dziecko podobno zesłali do obozu pracy...
To smutne, ale państwo wie najlepiej, kto zasługuje na więzienie, a kto na egzekucję...
Karl, jak możesz być taki bezduszny?
ROZMAWIAJ O PIENIĄDZACH DLA PATRYKA
Co myślisz o nauce Patryka? Powinienem dać mu na nią pieniądze?
Sama nie wiem, Karl. Bardzo chce się uczyć, ale z drugiej strony...
Ciągle mówi o swojej dziewczynie i wolności słowa.
Może dzięki pracy w końcu by wydoroślał. A nam przydałyby się dodatkowe pieniądze.
Ale to jego przyszłość, może życie ułoży mu się lepiej niż nam. Dużo pieniędzy potrzebuje?
Biedna Marta, znowu źle się czuje.
Rozumiem. Jeszcze o tym pomyślę.
ROZMAWIAJ O EMIGRACJI PATRYKA
Wiedziałaś, że Patryk chce wyjechać za granicę?
Tak, powiedział mi.
Co o tym myślisz?
Na samą myśl boli mnie serce. Jeszcze zabiją go na granicy! Mój biedny chłopczyk... Zastrzelą go jak psa!
Próbowałam wybić mu to z głowy, ale nie chciał mnie słuchać. A do tego te wydatki na leczenie Marty...
No ale on jest strasznie zakochany. I za granicą pewnie będzie im lepiej...
Sam zdecyduj.
ROZMAWIAJ O EMIGRACJI PATRYKA
Wiedziałaś, że Patryk chce wyjechać za granicę?
Tak, powiedział mi. Bardzo się przejął tym, że musiał porzucić naukę.
Co o tym myślisz? Powinniśmy mu pomóc?
Na samą myśl boli mnie serce. Jeszcze zabiją go na granicy! Mój biedny chłopczyk... Zastrzelą go jak psa!
Próbowałam wybić mu to z głowy, ale nie chciał mnie słuchać...
ROZMAWIAJ O PATRYKU
Jak myślisz, czy oddadzą nam naszego synka? Czy jeszcze go zobaczymy?
Mam taką nadzieję.
Gdzie oni go zabrali?
Zajął się nim Departament Reedukacji...
O Boże! Moje maleństwo! Co oni mu zrobią?!
Nie wiem, Anno. Powiedzieli mi tylko, że powinienem cieszyć się, że to nie ja zostałem aresztowany.
ROZMAWIAJ O PATRYKU
Co się dzieje z Patrykiem? Dziwnie się ostatnio zachowuje...
Zapytał mnie, dlaczego nie mamy w mieszkaniu portretu Wielkiego Wodza.
Jak mu powiedziałam, że to ostatnia rzecz, jakiej brakuje w naszym mieszkaniu, nakrzyczał na mnie, że powinnam wyrażać się o Wodzu z większym szacunkiem.
A czego się spodziewałaś? Poddali go reedukacji. Mam nadzieję, że wkrótce dojdzie do siebie.
A tymczasem uważaj na to, co przy nim mówisz...
Co ty wygadujesz, Karl? Własny syn miałby napisać na nas donos?
ROZMAWIAJ O PATRYKU
Cieszę się, że Patryk wyjechał. Wygląda na to, że ma się tam dobrze.
Też tak myślę.
Może będzie miał tam lepszą przyszłość.
ROZMAWIAJ O PATRYKU
Nic z tego nie rozumiem, Karl. Nasz syn trafił do niewłaściwego kraju?!
Na to wygląda...
No ale jak to tak?! Jak to możliwe?! Przecież wszyscy znają różnicę między Północną i Południową Boreą!
To chyba przez to, że wyrzucili go z uczelni, zanim trafił na wykłady z geografii...
Geografa aresztowali przed rozpoczęciem roku akademickiego za sabotaż.
Patryk nie potrafił odróżnić jednej Borei od drugiej...
Och, Karl! I co teraz zrobimy?
Obawiam się, że nic nie możemy zrobić. Przynajmniej teraz. Sama wiesz, jak jest...
Jak to mówią, Północną Boreę łatwo znaleźć, trudno się do niej dostać, a uciec z niej w ogóle się nie da.
Och... Nasz biedny Patryk...
ZAKOŃCZ ROZMOWĘ
Powiązania
Przedmioty
Welon
Czekoladowe cukierkiBeholder
Czekoladowe cukierkiBeholder
Czekoladowe cukierkiBłogi Sen
Zielone jabłkoBeholder
Zielone jabłkoBłogi Sen
Czerwone jabłkoBeholder
Czerwone jabłkoBłogi Sen
Złota broszka
FarelkaBeholderFarelkaBeholderFarelkaBłogi SenWszystkie wpisyMieszkańcy
Anna Stein