Dzień dobry!
Dzień dobry!
Odpowiedzi
ODPOWIEDZ
Witam! Jak się pan ma?
No tak średnio bym powiedział. Gdyby miała pani przypadkiem butelkę importowanego wina, od razu poczułbym się o WIELE lepiej!
O nie, nie, nie! Ministerstwo zakazało posiadania importowanego wina. My przestrzegamy prawa!
Przepraszam, to był słaby żart. Proszę uwierzyć, jestem po pani stronie. Prawie w ogóle nie piję.
Dobrze to słyszeć.
ZAPYTAJ O RODZINĘ
Mieszka pani sama?
Nie, mieszkam z moim genialnym mężem i cudownym synem! Mój mąż jest naukowcem... Przynajmniej był, póki pracował w zakładzie chemicznym.
Kiedy Ministerstwo zamknęło zakład, zaczął uczyć chemii.
A pani syn?
Markus? Nie, nie! Przecież jest za mały, żeby pracować!
Nie o tym mówię. Chodzi do szkoły?
Nie, jeszcze nie. Niedługo będzie miał siedem lat. Jeszcze się nie dowiedzieliśmy, gdzie pójdzie do szkoły. Markus jest bardzo zdolny. Myślę, że może kiedyś zostać ministrem!
Mieszka z panią ktoś jeszcze? Przepraszam, że się wtrącam, ale moim obowiązkiem jest wiedzieć ile się da o lokatorach tego budynku.
Rozumiem, musi pan utrzymywać porządek. Nie, mieszkamy w trójkę. Chociaż urodziłam bliźnięta.
Niestety, drugie dziecko, siostra Markusa, zmarła w trakcie porodu... Tak mi powiedziano na oddziale położniczym.
Bardzo mi przykro! Przepraszam, nie chciałem rozdrapywać starych ran.
To było dawno. Nie ma za co przepraszać.
ZAPYTAJ O PRACĘ
To pytanie to czysta formalność: gdzie pani pracuje?
Nie pracuję. Jestem na zwolnieniu ze względu na zdrowie. Zostaję w domu i opiekuję się naszym synem.
Szkoda, że przedszkola są zamknięte. Markus czasem się nudzi.
Nie bawi się ze swoją małą sąsiadką?
Zuzią? Tak, świetnie się dogadują, jak dwa groszki z jednego strączka. Lubię ją. Jest dobrze wychowana, zawsze taka grzeczna.
Szkoda, że Markus nie ma siostry. Dobrze by się razem bawili... I ja też mogłabym trochę odetchnąć.
ZAPYTAJ O PIŁKĘ
Ma pani może piłkę?
Mój syn ma, często się nią bawi. Dlaczego pan pyta?
Pani sąsiadka spod jedynki poprosiła mnie o piłkę dla swojej córki. Zuzia ma niedługo urodziny.
Maria? To dziwne, że sama mnie nie spytała. Od lat wspólnie obchodzimy urodziny naszych dzieci.
Przykro mi, ale nie odbiorę synowi jego ulubionej zabawki, nawet z takiego powodu. W dzisiejszych czasach trudno o zabawki.
Dlatego nie pozwalamy mu wynosić ich na zewnątrz.
Oczywiście, doskonale panią rozumiem. Po prostu liczyłem na to, że macie państwo dwie piłki.
Mam pomysł! Dlaczego nie pobawią się razem? Powiem Markusowi, że może bawić się swoimi zabawkami razem z Zuzią.
Brzmi świetnie! Myślę, że im się to spodoba. Dziękuję pani bardzo!
POWIEDZ O TRAGEDII
Słyszała pani? Córka Schimmerów miała poważny wypadek. Leży teraz w szpitalu, w stanie krytycznym. Szukają dawcy.
Tak, Maria mi wspominała. To straszne! Już wcześniej bałam się wypuszczać syna na zewnątrz, a teraz...
Markus myśli, że coś przeskrobał i został ukarany, a ja po prostu nie jestem w stanie wypuścić go z mieszkania! To zbyt niebezpieczne!
Bardzo mi żal naszych sąsiadów. Jeśli moglibyśmy jakoś pomóc...
Mogłaby pani częściej ich odwiedzać...
Ma pan rację! Tak zrobię.
POWIEDZ O ZUZANNIE
Pani Krętaczewska, muszę pani coś powiedzieć, ale nie wiem jak...
Zuzia... to pani córka.
CO TAKIEGO?! Pan sobie żartuje? Jak to możliwe? Powiedziano nam, że zmarła!
Jest pan pewien? To niemożliwe! Nie wierzę...
Sprawdziłem dwa razy! To z całą pewnością pani córka. Nie mam pojęcia, jak to się mogło stać.
Widocznie ktoś się pomylił. Ale teraz to nie ma znaczenia. Liczy się tylko to, że może ją pani uratować!
Tylko jak trafiła do Schimmerów? Przecież oni wyjechali do Valverde na leczenie niepłodności...
Podejrzewam, że to zmyślili, żeby ludzie nie pytali, czy Zuzia jest adoptowana.
Zuzia to moja córeczka... Jest pan pewien?
Całkowicie!
Jak mogę pomóc? Zrobię wszystko.
Jest w stanie krytycznym. Potrzebuje dawcy szpiku.
Nie musi pan mówić nic więcej. Zostanę dawcą!
Dziękuję panu! Powiem wszystko mężowi! Będzie wniebowzięty!
ZAPYTAJ O REAKCJĘ JAKUBA
Pani Krętaczewska, co powiedział pani mąż? Zostanie pani dawcą?
Jestem zrozpaczona! Na początku Jakub się ucieszył. Ale kiedy dowiedział się, że jedno z nas ma zostać dawcą, bardzo się zdenerwował!
Kategorycznie zabronił mi poddania się operacji! Twierdzi, że lekarze wyślą mnie i Zuzię do grobu!
Całą noc próbował wybić mi to z głowy, mówiąc o okropnych warunkach w szpitalach. Chce pomóc, ale boi się o mnie...
Kocha mnie i nie chce mnie stracić! Mam już problemy ze zdrowiem... no i jest jeszcze Markus!
Bardzo mi przykro, ale nie zrobię tego wbrew jego woli.
Czy naprawdę nie da się go przekonać? To przecież jego córka!
Nie zdołałam go przekonać. Musimy znaleźć inny sposób, choćby nielegalny.
Co ma pani na myśli?
A co, jeśli mój mąż musiałby wyjechać na kilka dni? Dużo podróżował, kiedy jeszcze pracował w zakładzie chemicznym.
Szkoda, że nauczyciele nie podróżują służbowo...
Nie wiem już, co mam zrobić. Chcę pomóc córce, ale nie mogę tego zrobić i zaryzykować, że Jakub się o wszystkim dowie.
Kiedy już się na coś uprze, to koniec.
ZAPYTAJ, CO SIĘ STAŁO
Chce pani porozmawiać?
Jakub został aresztowany i nie mam pojęcia dlaczego! Mam nadzieję, że go wypuszczą, bo uczy w szkole dla dzieci ministrów.
Wiem, że to okropne, ale daje to także pani szansę na uratowanie Zuzi! Proszę jechać do szpitala i zgłosić się jako dawca.
No tak! Ma pan rację!
Proszę powiedzieć mojemu mężowi, że robię to dla naszych dzieci.
ZAPYTAJ, DLACZEGO NIE ZROBILI BADAŃ KRWI
Dlaczego nie zgłosiła się pani na badanie krwi? Przecież wie pani, że to obowiązkowe.
A do tego Ministerstwo może mnie ukarać za niedopilnowanie procedur.
Ależ Markus i ja nie możemy zgłosić się na badanie krwi. Sprawdzą, czy mamy ten tak zwany gen zdrajcy.
A wiem, że oboje go mamy.
Jeśli nas zbadają, aresztują od razu i wyślą do obozu pracy, z którego nikt jeszcze nie wrócił.
Niech mi pan pomoże!
Odpowiedzi
PRZEKONAJ (-500 punktów autorytetu)
Dyrektywa o eliminowaniu podejrzanych obywateli została już uchylona. wszystko będzie dobrze, proszę się nie martwić.
Ale czy to na pewno prawda? Czemu nic mi o tym nie wiadomo? Nie ukrywałabym się wtedy tak długo!
Mam dostęp do wszystkich rządowych dyrektyw. Ta informacja jest na pewno wiarygodna!
Reputacja-500
Dobrze... Zaufam panu.
Ale nadal uważam, że to zły pomysł.
Powrót do wcześniejszych odpowiedzi
ZAPROPONUJ POMOC
Chciałbym pani pomóc. Skoro nie może pani oddać krwi do badań, to powinna pani gdzieś się ukryć.
Ale gdzie? Zna pan jakąś dobrą kryjówkę? Ma pan jakichś zaufanych znajomych, którzy mogą pomóc?
Niestety nie. Potrzebujemy kogoś, kto nie przyciąga niechcianej uwagi i komu nie jest obce łamanie prawa.
Wydaje mi się, że wśród mieszkańców kamienicy jest ktoś, kto świetnie orientuje się na czarnym rynku.
Bardzo dziękuję! Ratuje nam pan życie! Dobry z pana człowiek.
Niech mi pani nie dziękuje. Nie wiemy jeszcze, co z tego wyniknie.
POWIEDZ O KRYJÓWCE
Rozmawiałem z Natanem Kehlerem, może go pani kojarzy?
Tak, kupiłam kiedyś u niego cukierki dla Markusa.
Kehler podał mi numer telefonu. Za jego pomocą skontaktuje się pani z osobami, które zapewnią pani azyl, tylko musi im pani dać coś w zamian.
Ostrzegł mnie też, że to bardzo niebezpieczni ludzie, więc radzę pani zachować ostrożność. Oto numer telefonu: 379-974, proszę samej zdecydować, czy pani z niego skorzysta.
I proszę to dobrze przemyśleć.
Naprawdę sądzi pan, że ci ludzie mogą być gorsi niż nasza policja?
Myślę, że mogłaby się pani niemile zaskoczyć... Bardzo proszę na siebie uważać. Z takimi ludźmi naprawdę nie ma żartów.
No dobrze.
ZAPYTAJ, CO SIĘ STAŁO
Mogę w czymś pomóc?
Zadzwoniłam pod numer, który mi pan dał, i rozmawiałam z bardzo miłym człowiekiem! Obiecał mi pomoc i nie zażądał za to ani grosza!
To trochę podejrzane...
Skąd! Bardzo się ucieszył, gdy powiedziałam mu, że Jakub jest zdolnym chemikiem!
Powiedział, że jego obowiązkiem jest pomóc żonie człowieka, który stworzył skuteczny i do tego smaczny syrop na kaszel!
Nie wiedziałem, że pani mąż ma na swoim koncie takie sukcesy...
Jakub nie lubi się chwalić. Jeszcze zanim został nauczycielem miał swoje własne laboratorium.
Niestety, jeden z pracowników przywłaszczył sobie zasługi za niektóre odkrycia mojego męża... To przykra historia. Jakub zmuszony był zrezygnować z tej posady, żeby pracować w zakładzie chemicznym, który później jednak został zamknięty.
Teraz uczy młodych geniuszy, ale na pewno tęskni za pracą w laboratorium i tą wolnością, jaką dawały eksperymenty i tworzenie niemożliwego!
Wyprowadzam się, proszę pana.
Zostawiłam Jakubowi list. Bardzo proszę mu wszystko wytłumaczyć, jeżeli go nie znajdzie.
Dziękuję za pańską pomoc!
Proszę na siebie uważać.
Nie zna się pan na ludziach, ale to właśnie dlatego jest pan takim uroczym i dobrym człowiekiem!
Pan naprawdę się o nas martwi. To chwyta za serce! Dziękuję za wszystko!
ROZMAWIAJ O OPERACJI
Witam! Słyszałem, że operacja przebiegła pomyślnie?
To prawda i zawdzięczamy to panu! Zuzia nadal leży w szpitalu, ale niedługo mają ją wypisać.
Dziękuję za wszystko... Ja... poznałam w szpitalu kogoś, kto zaoferował mi pomoc...
Chcę się stąd wyprowadzić... Zanim Jakub wróci do domu...
O czym pani mówi?
Nie wiem, dlaczego się panu z tego zwierzam...
Gdy Jakub jeszcze pracował w laboratorium, zbadał naszą krew, na wszelki wypadek.
Analiza wykazała, że ja i Markus mamy gen zdrajcy... A to oznacza, że Zuzia również go ma.
To cud, że po wypadku nikt nie sprawdził jej krwi pod tym względem. Gdy to się jednak stanie...
... Ja i moje dzieci trafimy do obozu pracy.
Chcę wyjechać z dziećmi, tak daleko jak tylko się da.
Ale nie jest pani prawnym opiekunem Zuzi!
Przecież dobrze o tym wiem! I zdaję sobię sprawę, że w świetle prawa popełnię przestępstwo.
Muszę jednak uratować Zuzię i Markusa. W końcu jestem ich mamą...
A co z pani mężem?
Jakub nie pomógł Zuzi, gdy go potrzebowała.
Intuicja podpowiada mi, że w tym wypadku postąpi tak samo, a nie mam siły, żeby go do tego namawiać.
Proszę mu powiedzieć, żeby nas nie szukał.
ROZMAWIAJ O MARKUSIE
Co się stało? Dlaczego odebrano pani prawa do opieki nad Markusem?
Powiedział, że Markus uciekł z domu, żeby ratować swoją siostrzyczkę... Mój mały bohater! Ale skąd wiedział? Nic mu przecież nie mówiłam.
Co ma pani zamiar teraz zrobić?
Niech pan coś zrobi! Proszę się czegoś dowiedzieć i natychmiast dać mi znać! Muszę wiedzieć gdzie jest mój syn, nie mogę tego tak po prostu zostawić!
Błagam pana! Wiem, że może mi pan pomóc.
Zobaczę, co da się zrobić.
ROZMAWIAJ O ADRESIE
Pani Luizo, Markusa wysłano do sierocińca numer 9.
Dziękuję! Tak bardzo mi pan pomaga! Będę panu wdzięczna aż do śmierci.
Co zamierza pani zrobić?
Zostanę kryminalistką, która uprowadziła własne dziecko i ukryła się przed całym światem.
Matko boska! A co z pani mężem?
Jakub nie pomógł Zuzi, gdy go potrzebowała.
Intuicja podpowiada mi, że w tym wypadku postąpi tak samo, a nie mam siły, żeby go do tego namawiać.
Proszę mu powiedzieć, żeby nas nie szukał.
ZAPYTAJ, CZEGO CHCE
Mogę w czymś pomóc?
Znalazłam w mieszkaniu pluskwy. Jestem pewna, że Markus przyniósł je do domu w którymś ze swoich plecaków, ale mały urwis nie chce się do tego przyznać.
Czy ma pan może jakąś trutkę?
Proszę się nie martwić. Zajmę się tym jak najszybciej.
ROZMAWIAJ O PLUSKWACH
Czy ma pan może jakąś trutkę?
Odpowiedzi
SPRZEDAJ ŚRODEK NA PLUSKWY (-250 punktów autorytetu)
Nie ma powodów do wypełniania całego mieszkania szkodliwymi chemikaliami. Mam świetny aerozol insektobójczy, za jedyne 500$.
Dziecięce figle są teraz takie drogie... Proszę.
Pieniądze+500
Reputacja-250
Przykro mi, ale nie mam grosza przy duszy...
USPOKÓJ
Jest pani pewna, że to były pluskwy? Nie mam pojęcia, skąd miałyby się u pani wziąć!
Jestem pewna.
Proszę się nie martwić. Zajmę się tym jak najszybciej.
ZAKOŃCZ ROZMOWĘ
Powiązania
Przedmioty
Środek na owadyMieszkańcy
Luiza Krętaczewska