Dzień dobry!
Dzień dobry!
Odpowiedzi
PRZEDSTAW SIĘ NATANOWI
Dzień dobry. Nazywam się Hektor Medyna, jestem zarządcą tego budynku.
Dzień dobry! Natan Kehler, kłaniam się.
Codziennie mijam ten budynek, pewnie będziemy się często widywać.
Chadza pan tu na spacery?
Nie, jestem w pracy.
Sprzedaję różnorodne towary i informacje.
Handluje pan na ulicy?
A czemu by nie? Na zdrowym, świeżym powietrzu.
Lubię to miejsce. Za dzieciaka mieszkałem w pobliżu.
Widziałem zmiany, które zachodziły w tym budynku. Kiedyś była to luksusowa kamienica!
Szkoda, że przerobili ją na mieszkania komunalne.
Widzę, że jest pan sentymentalny.
Zdarza mi się. Tylko nie w biznesie.
Kiedy ten budynek będzie się już całkiem rozlatywać, chcę go kupić i wybudować na jego miejscu dom uciech.
Pana mina... żartowałem! Chciałbym otworzyć własny sklep.
Obawiam się, że jednak do tego nie dojdzie. Nie dam temu budynkowi się rozpaść.
Wie pan, jak to mówią: człowiek ma plany, a Mądry Wódz dekrety.
Z pana budżetem kamienica niechybnie popadnie w ruinę.
HANDEL
Psss! Mam na sprzedaż użyteczne towary.
ZAPYTAJ O DUŻĄ WALIZKĘ
Czy ma pan dużą walizkę?
Przy sobie nie, ale mogę taką załatwić.
Jak dużą?
Odpowiedzi
Na tyle, żeby zmieścić... ludzki szkielet.
Szkielet?
Nietypowa miara objętości. Na szczęście dla pana mam taką.
Kosztuje 1000$. Daję panu zniżkę, lubię nietypowe prośby.
Proszę wrócić jutro.
Największą, jaką pan może znaleźć.
2000$ się należy. Proszę wrócić jutro.
KUP WALIZKĘ (-1000$)
Tu są pieniądze. Teraz proszę o walizkę!
Pieniądze-1000
Oto walizka dla samotnego szkieletu.
To ostateczna cena. Już i tak dałem panu zniżkę.
Proszę wrócić, kiedy uzbiera pan całą kwotę.
KUP WALIZKĘ (-2000$)
Tu są pieniądze. Teraz proszę o walizkę!
Pieniądze-2000
Oto bardzo duża walizka.
Mógłby mi pan dać ją teraz, a ja zapłacę potem?
Przykro mi, ale nie. Gdybym tak robił, już dawno zwinąłbym interes.
ZAPYTAJ O STRÓJ PIRATA
Mam nietypową prośbę. Potrzebuję stroju pirata.
Mógłby go pan zdobyć?
Niestety, nie mam żadnego.
Ale właściciel lombardu kilka bloków dalej od miesięcy usiłuje sprzedać swoją papugę.
Wspaniale! Każdy pirat potrzebuje papugi!
No dobrze, spróbuję ją zdobyć, ale to kosztuje.
Cena papugi, niewielka kwota za fatygę i dopłata za nielegalne zwierzę.... Wie pan, to co zwykle.
Tak właśnie się kończą interesy z panem.
Raczej tak się kończy życie w tym wspaniałym i cudownym kraju.
KUP PAPUGĘ (-5000$)
Ma pan papugę? Mogę zapłacić!
Pieniądze-5000
Owszem! Przedstawiam Pięknisia Joe. Proszę o niego dbać!
Mógłby mi pan dać ją teraz, a ja zapłacę potem?
Przykro mi, ale nie. Ona nawet nie jest moja!
ZAPYTAJ O INFORMACJE
Dzień dobry. Może się pan dowiedzieć, dokąd zabrali syna Krętaczewskich? Jest w sierocińcu, ale nie wiem w którym.
Podobno sprzedaje pan też informacje.
W takim wieku taka pamięć! Inni 85-latkowie mogą panu pozazdrościć!
Skąd pan wie?
Że ma pan 85 lat? Czy może, że wcale tyle pan nie ma?
Ach... już rozumiem. Udowadnia mi pan, że faktycznie wie pan różne rzeczy i umie sprzedać informacje. Sprytne.
Trafił pan w dziesiątkę.
Jednej rzeczy nie rozumiem. Niedługo trafi pan do Centrum Eutanazyjnego.
Czemu stara się pan pomóc ludziom?
Niedługo to, co pan robi, nie będzie miało dla pana żadnego znaczenia. Więc po co?
Bo jest to dla mnie ważne tu i teraz.
Chce pan odpokutować za swoje grzechy, zanim pogodzi się pan z nieuniknionym?
Przejdźmy do rzeczy.
Może się pan dowiedzieć, gdzie jest syn Krętaczewskich? Potrzebuję tej informacji jak najszybciej.
Mogę, za 500$.
DOWIEDZ SIĘ, GDZIE JEST DZIECKO (-500$)
Znalazł pan małego?
Tak. Zabrano go ze szpitala do sierocińca numer 9. Poza granicami miasta.
Kiedyś była tam odlewnia numer 3. Ale Ministerstwo ją zamknęło i zmieniło na budynek mieszkalny.
Pieniądze-500
Najpierw pieniądze, potem informacje.
ZAPYTAJ O KRYJÓWKĘ
Jeden z lokatorów ma poważne kłopoty. Musiał pan słyszeć o programie eugenicznym...
Słyszałem. Jest na liście?
Owszem...
Musimy ukryć kobietę z dzieckiem. Może pan pomóc?
To będzie skomplikowane i ryzykowne.
Muszę się zastanowić...
Proszę zadzwonić pod numer 379-974.
Niech im pan powie, że zadawanie się z tymi ludźmi może ich wiele kosztować. Kto wie, może zbyt wiele.
Ci ludzie są przerażający. Na pana miejscu trzymałbym się od nich z daleka.
Są jednakże specami od ukrywania ludzi.
Dziękuję.
Niech mi pan nie dziękuje. To nie jest znajomość, za którą należy być wdzięcznym.
Powtarzam: niech się pan trzyma od nich z daleka.
ROZMAWIAJ O RODZINIE KRĘTACZEWSKICH
Co się stało? Pomógł im pan?
Dałem Luizie Krętaczewskiej wybór i zapoznałem z właściwymi ludźmi. Bez zastanowienia przyjęła ich ofertę. Co za szkoda.
Kiedy zawierasz pakt z diabłem, warto policzyć sobie palce.
Później kończyny. I członków rodziny.
To brzmi strasznie!
Drogi panie, życie to pakt z diabłem, zawarty zanim się narodziliśmy.
Życie jest straszne.
ROZMAWIAJ O RODZINIE KRĘTACZEWSKICH
To, co powiedział mi Krętaczewski, jest niewiarygodne! Przetrzymują jego rodzinę!
I każą mu robić okropne rzeczy!
Ostrzegałem, że to niebezpieczni ludzie.
Niewola nie jest najgorsza. Nikt nie może cię znaleźć, więc nie wylądujesz w więzieniu albo psychiatryku.
Czy nie tego chciał pana przyjaciel?
Do diaska! Chciałem pomóc! Zrobić coś dobrego!
Piekło wybrukowane jest dobrymi chęciami. Nasz wspaniały kraj dba o swoich obywateli i gwarantuje im bezpieczeństwo.
Możemy się dostosować albo zginąć.
Do diabła z tą filozofią! Czy nie możemy nic zrobić?
Nic nie mogę poradzić. Jestem zwykłym handlarzem ulicznym, nikim.
A Jakub to ich dojna krowa. Wątpię, żeby kiedykolwiek dali mu spokój.
Jedyny sposób, w jaki może pan mu teraz pomóc, to nie wchodzić mu w drogę i w miarę możliwości kryć go przed władzą.
Jeśli go złapią, jego rodzina zginie.
Do diaska!


